Translate

środa, 27 listopada 2013

Grudniki i róże:)

Grudniki (zygokaktusy) pięknie już zakwitły. Chyba służą im moje, zrobione wcześniej, doniczki. Co prawda, motyw z różą niewiele ma wspólnego z zimą i grudnikami, ale... może następnym razem ozdobię doniczki motywem bardziej świątecznym.

grudniki w doniczkach z różami

poniedziałek, 25 listopada 2013

Cztery tygodnie w Zakopanem

Początek mojego, prawie miesięcznego, wyjazdu do Zakopanego był słoneczny. Rano zdarzał się przymrozek, ale w dzień można było chodzić tylko w polarze. Czyste powietrze zachęcało do fotografowania.

w Dolinie Pięciu Stawów Polskich

Listopadowe wędrowanie ma tę zaletę, że góry są praktycznie puste. Nawet nad Morskim Okiem było więcej orzechówek niż ludzi. 

  

widok z Kopy Kondrackiej

Przez większość mojego pobytu w dolinach wcale nie było śniegu. Nad potoczkami kwitły... kaczeńce.


Moim największym wyczynem było wejście na Giewont, który o tej porze roku jest zupełnie pusty. Tylko kozice, spotkane na szlaku, patrzyły pytająco: "Co ty tutaj robisz?":)

szlak na Giewont

kozica spotkana przy czerwnonym szlaku na Giewont

Przez miesiąc mojego pobytu w górach były tylko 3 dni deszczowe - może zła sława listopada jest lekko przesadzona? A może po prostu - miałam szczęście:) Pod koniec mojego wyjazdu spadł piękny, bielusieńki śnieg. I góry były też urocze. I chyba jeszcze cichsze.

szlak na Kalatówki

Jedynym mankamentem takiego wyjazdu są wcześnie zapadające wieczory. Choć jak się wyjdzie rano, a w plecaku ma się czołówkę, to można się sporo nachodzić.

w drodze z Murowańca
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...