Góra Cisowa

Kraina piękna jak baśń
"Suwalska Fudżijama"; Formy martwego lodu; Widok ten oczarował już niejednego...; Lekarz od kołtunów; Jaćwieski gród; Saga rodu Kiewliczów; Na Górze Zamkowej; Piękna Jegla i Żaltis; Niedoszły okręg przemysłowy; Obrońcy starego obyczaju; Staroobrzędowcy w Polsce; W ruskiej bani; Molenna w Wodziłkach; Szeszupa i Czarna Hańcza; Cuda geomorfologii; Wisząca dolina; Kanion Czarnej Hańczy; Suwalska sawanna; Niezwykłe jezioro Hańcza; Na granicy książęcych puszcz; "Pałac masiw murowany"; Jeden z najwspanialszych widoków; Osobliwości jeziora Jaczno; Smolniki


Powyższy opis pochodzi z przewodnika "Polska egzotyczna I" Grzegorza Rąkowskiego [Oficyna Wydawnicza "Rewasz", Wydanie III, Pruszków 2005] i dotyczy trasy pomiędzy Gulbieniszkami a Smolnikami. W tym roku byłam na tym terenie i jestem nim zachwycona. Poniżej trochę moich fotografii i kilka opisów miejsca, zaczerpniętych z interentu.



Góra Cisowa (zwana także Suwalską Fudżi-jamą) – wzniesienie utworzone przez morenę czołową. Leży na terenie wsi Gulbieniszki w Suwalskim Parku Krajobrazowym. Wznosi się na wysokość 256 m n.p.m. Wzniesienie ma charakterystyczny kształt przypominający stożek krateru wulkanu. [źródło]


Góra Cisowa w Suwalskim Parku Krajobrazowym to doskonały punkt widokowy (256 m n.p.m.). Rozpościera się stąd piękna panorama na zagłębienie Szeszupy – niepowtarzalny krajobraz jeziora, łąki, torfowiska i wzniesienia terenu. [źródło]




Góra Cisowa uznawana jest za symbol Suwalszczyzny, rozpościera się z niej przepiękny widok. Według wierzenia góra została usypana z piasku wydobytego z okolicznego jeziora. Góra wzięła swoją nazwę od potężnego cisu, który podobno dawno temu rósł na jej szczycie. [źródło]



Wzniesienie o regularnym stożkowatym kształcie, określane mianem „Suwalskiej Fudżijamy”, „Góry Gulbieniszkowskiej” lub „Góry Sypanej”, którą to nazwę ludowa legenda łączy z leżącym u jej stóp jeziorem Kopanym. Według tej legendy góra została usypana sztucznie, z ziemi wydobytej w miejscu, gdzie obecnie znajduje się jezioro. [źródło, ciekawe fotografie]


Z jej szczytu rozciąga się wspaniały widok na niemal cały Suwalski Park Krajobrazowy. Widać polodowcowe wzniesienia, zwane Bieszczadami Północy, i kilometrami ciągnące się wysoczyzny, przecięte z zachodu na wschód wielką pradoliną Szeszupy, od południa Wysoczyznę Szurpilską, a od zachodu, na horyzoncie - garby zalesionych moren. Na północy rysują się Tabaczyzna i Purwin - wyniosłe wzgórza kemowe porośnięte lasem. W głębi widoczna jest krawędź pradoliny Szeszupy z miejscowością Smolniki, skąd przez Dzierwany po jezioro Hańcza ciągnie się szeroki pas lasów. [źródło]




(...) stoi tu drewniany krzyż, który upamiętnia wizytę Jana Pawła II na Suwalszczyźnie w 1999 roku, tablica z opisem panoramy oraz dwie ławeczki, na których możemy chwilę odpocząć delektując się cudownymi widokami. [źródło, fotografie, opis szlaku]


Polecam:



Adnotacja:
  • Góra Cisowa; 
  • lokalizacja: Gulbieniszki, Suwalski Park Krajobrazowy, powiat suwalski, województwo podlaskie
  • data wykonania fotografii: 12.08.2021 r.

10 komentarzy:

  1. Ładna okolica, a bez tego krzyża byłaby jeszcze ładniejsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okolica, faktycznie, jest przepiękna. Pogoda mi się udała :)

      Usuń
    2. Darek pierwszy? Niesamowite! Piękne zdjęcia, ładna pogoda wtedy była - idealnie tak sobie powspominać :)

      Usuń
    3. A no właśnie - pierwszy :)
      Pogoda była fantastyczna, stąd radość przy oglądaniu fotografii.

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia pięknej krainy, no i te chmury :)
    Sfotografowane przez ciebie drogi i dróżki uwodzą zachęcając do wędrówki.
    Czekam na ciąg dalszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miły komentarz. Ciąg dalszy będzie na pewno.

      Usuń
  3. Góra Cisowa a cisów brak...
    Widoki zachwycają. Chętnie bym się wybrał choćby po to by zniknąć na chwilę w polu kukurydzy.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, przydałby się choć jeden cis. Pole kukurydzy nęci :)

      Usuń
  4. "wdrapać" się chce na taką górę i posiedzieć patrząc na świat. A czemu tam nie byłyśmy rok temu siem pytam? a czemu tam nie rozłożyłyśmy smaczne drugie śniadanko, też siem pytam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A byłyśmy tak blisko. Wodziłki są kilka kilometrów od Gulbieniszek. Ale to nic straconego, wejście na górę jest bardzo łatwe (jak na czwarte piętro), a kosz piknikowy poniosę.

      Usuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz i że tracisz swój cenny czas, aby zostawić po sobie ślad.