W połowie października 2025 roku miałam przyjemność pojechać do Białowieży i okolic w towarzystwie Grażyny i jej koleżanki ze studiów, M. Trasa wiodła przez: Siemiatycze, Grabarkę, Dubicze Cerkiewne, Koryciski, Stary Kornin i Hajnówkę.
Piękną jesień miałyśmy w trakcie naszego tam pobytu. Szczególnie widać to na ślicznych fotografiach Grażyny. Polecam jej wpis pt. Jesienna Białowieża.......Bialowieza en otoño.
















Fajna wycieczka w fajne miejsce.
OdpowiedzUsuńLubię Grabarkę i za każdym razem odkrywam tam zupełnie coś innego.
UsuńNiezwykle wymowne miejsce, naładowane ludzkimi emocjami.
OdpowiedzUsuńAby chłonąć go tak dokładnie jak widać po twoich zdjęciach, trzeba skupienia, uważności i trzeba umieć patrzeć tak aby widzieć.
Klamka z szyldzikiem, cymesik!
Najlepsze są takie dni, kiedy nie ma tam ludzi. Wtedy można chodzić wśród krzyży i przy każdym przystawać w zadumie.
UsuńTak ta klamka niezwykła, Artenka zawsze patrzy na klamki, i nie ujdzie jej uwadze żadna, zesztą jest mistrzynią wynajdywania ciekawych detali...takie podróże i jej obserwacje bardzo wzbogacają zwiedzanie...a na Grabarce bylyśmy już nieraz i zawsze to wielka atrakcja i przeżycie...
OdpowiedzUsuńSzkoda, że takich kołatek jak na Malcie nie ma w okolicy:) Tam to dopiero była uczta dla oczu.
UsuńSerdecznie dziękuję za komentarz i pozdrowienia.
OdpowiedzUsuń