Klasztor, w którym straszy... 12 lat później

Trudno uwierzyć, że prawie dwanaście lat temu udało mi się napisać post pt. Klasztor, w którym straszy

 
 

Wróciłam do tamtego tekstu i komentarzy. Trudno też uwierzyć, że na świecie nie ma już niektórych osób.



Ruiny klasztoru trwają, może trochę bardziej zabezpieczone, może bardziej wykorzystane turystycznie.


Niestety zima nie jest najlepszą porą do zwiedzania zabytku. Wszystko jest przykryte śniegiem, pozamykane, zmrok zapada zbyt wcześnie.


Wnętrza klasztoru można oglądać tylko przez zamkniętą bramę. 


I tylko figura Matki Boskiej Szkaplerznej stoi na swoim miejscu w niezmienionej postaci.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło mi, że do mnie zaglądasz i że tracisz swój cenny czas, aby zostawić po sobie ślad.