Góry Słonne z Grażyną - przepis na dobrą wyprawę

Poniżej podaję przepis na wspaniałą podróż z Grażyną wraz z opisem tego, co jest potrzebne, aby wyjazd się udał (kolejność jest dowolna):
- samochód terenowy i jakaś droga, po której może jechać;

- mieszkanie, niekoniecznie z basenem, ale ładny widok z okien jest wskazany;


- atrakcje turystyczne jedyne w swoim rodzaju;

- coś nietypowego, oryginalnego albo z kategorii "naj";

- ślady słynnych ludzi, miejsca urodzin, pomniki, ławeczki;



- pomniki przyrody zadziwiające swoim wiekiem, kształtem, położeniem;

    

- "sarenki" specjalnie dla Grażyny;

- trochę serca w razie złego humoru;

 

- ociupinka tajemniczości;


- kilka aniołów

    

albo choćby skrzydła;

 


- ciekawe okna, drzwi,

    

studnie;

- przykłady sztuki ulicznej;


-  muzeum w razie niepogody;



- pocztówka dla Darka  (przydałoby się więcej skrzynek pocztowych);


- ciasteczko w razie głodu


albo jeszcze lepiej kilka ciasteczek;

- wygódka w razie nagłej potrzeby.


Oczywiście, nie zawsze jest wszystko, co powyżej. Czasami są inne, nie mniej ciekawe okoliczności, miejsca, atrakcje. Najlepszym sprawdzianem tego, że wyprawa się udała, jest pomysł na kolejny wyjazd. My już obmyślamy włóczenie się trasą przyrodniczo-edukacyjno-turystyczną "Doliną Sanu".

Góry Słonne z Grażyną - cz.2

Ilość miejsc wartych odwiedzenia, do których docieramy z Grażyną, wynika z tego, że na moje demokratycznie podane propozycje nakładają się pomysły koleżanki. A że Grażyna czyta dużo blogów podróżniczych i wszystko  w nich jest "must see", to i nasze wędrowanie jest bardzo bogate w atrakcje. Do tego jedziemy wolno i uważnie, nie pomijając tego, co się "nawinie" po drodze. Na naszej trasie w Górach Słonnych znalazły się:

Bezmiechowa,

 

 Krościenko,

Manasterzec,

Międzybrodzie, 

Paszowa,

Rakowa,

Rudenka,

Siedliska,

Trepcza,

 Uherce Mineralne,

Wołódź,

Dąbrówka Starzeńska.

 
Jadąc w kierunku Gór Słonnych, zahaczyłyśmy o Jarosław,


 w którym zwiedziłyśmy Muzeum Kamienica Orsettich.

Był także cmentarz w Płazowie z ciekawymi nagrobkami.

 
Polecam wpisy na blogu Grażyny:

CDN

Góry Słonne z Grażyną

Czy można w listopadowy, krótki dzień, ponury, deszczowy i z założenia "Nie-Do-Wychodzenia-Z-Domu" wybrać się na wędrówkę w celu zobaczenia czegoś ciekawego? Ależ oczywiście - wystarczy zadzwonić do Grażyny i powiedzieć:
- A może by tak szurnąć w... (tu można wstawić dowolnie wybrany kierunek).
 


Tym razem wybór (demokratyczny) padł na przedgórze Bieszczadów, konkretnie Góry Słonne. Motywem przewodnim były obiekty leżące na Szlaku Architektury Drewnianej Województwa Podkarpackiego*, a konkretnie trasa II sanocko-dynowska oraz trasa III ustrzycko - leska.

Trasa II sanocko-dynowska: 
Hołuczków, 


Siemuszowa, 
 

 
Tyrawa Solna, 
 
 
Mrzygłód, 
 

Hłomcza, 
 

Łodzina, 
 

Dobra,
 
 
Ulucz.
 

Trasa III ustrzycko - leska: 
Łodyna, 
 
 
Liskowate, 
 
 
Wojtkowa, 


Roztoka, 
 
 
Kuźmina, 


Średnia Wieś.
 
 
Oczywiście, to nie jest wszystko, co udało się nam zobaczyć w trakcie listopadowego wypadu w Góry Słonne.
 
CDN 
 
*Od jakiegoś czasu wędruję tym szlakiem, na 116 miejsc odwiedziłam już 84.