Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowiadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowiadanie. Pokaż wszystkie posty

Bajka o Czerwonym Kapturku

Mój ostatni wyjazd do Storczykarni w Łańcucie zaowocował licznymi fotografiami przepięknych kwiatów. Przyglądając się im dokładnie, zauważyłam, że i one się na mnie "patrzą".

Babciu, dlaczego masz takie duże oczy?


Żeby móc lepiej widzieć uroki tego świata, zobaczyć piękno gór i jezior, zieloność lasów, wszystkie barwy lata, rozróżnić kolory jesiennych liści, a także wśród przyrody dostrzec drugiego człowieka.

 

Babciu, dlaczego masz taki duży nos?


 


 
 
Żeby poczuć zapach rozmarzającej ziemi, wiosennych kwiatów, świeżo skoszonej trawy i świątecznych pierników. 

 
 
 
 


Babciu, dlaczego masz takie duże usta? 

 

Żeby móc się szeroko uśmiechać do ludzi i do siebie samej.

 

 

 

Babciu, dlaczego masz taki duży język?


 

Żeby móc bardziej smakować życie.

 

 
 
Babciu, dlaczego masz takie duże zęby?


Co o tym sądzisz, Szanowny Czytelniku - dlaczego?

Zachód słońca

Powoli zrozumiałem, Mały Książę, twoje smutne życie. Od dawna jedyną rozrywką był dla ciebie urok zachodów słońca. Ten nowy szczegół twego życia poznałem czwartego dnia rano, gdyś mi powiedział:
- Bardzo lubię zachody słońca. Chodźmy zobaczyć zachód słońca.


- Ale trzeba poczekać.
Mały Książę
- Poczekać na co?
- Poczekać, aż słońce zacznie zachodzić. 
Początkowo zrobiłeś zdziwioną minę, a później roześmiałeś się i rzekłeś: 
- Ciągle mi się wydaje, że jestem u siebie. 


Rzeczywiście, wszyscy wiedzą, że kiedy w Stanach Zjednoczonych jest godzina dwunasta, we Francji słońce zachodzi. Gdyby można się było w ciągu minuty przenieść ze Stanów do Francji, oglądałoby się zachód słońca. Niestety, Francja jest daleko. Ale na twojej planecie mogłeś przesunąć krzesełko o parę kroków i oglądać zachód słońca tyle razy, ile chciałeś...
- Pewnego dnia oglądałem zachód słońca czterdzieści trzy razy - powiedział Mały Książę, a w chwilę później dodał:
- Wiesz, gdy jest bardzo smutno, to kocha się zachody słońca.
- Więc wówczas gdy oglądałeś je czterdzieści trzy razy, byłeś aż tak bardzo smutny? - zapytałem. 


Ale Mały Książę nie odpowiedział.
[Antoine de Saint-Exupéry Mały Książę]

Zaprzyjaźnij się ze mną...

... to słowa, których w życiu nie miałabym śmiałości powiedzieć nikomu. Uważam, że to byłaby profanacja przyjaźni.


Pitagoras wyjaśniał słowo przyjaźń – kiedy ktoś go zapytał, kto to jest przyjaciel, odpowiedział: „Ten, który jest drugim ja, jak 220 i 284”. Dwie liczby są zaprzyjaźnione, jeśli każda z nich jest sumą wszystkiego, co dzieli tę drugą. [Denis Guedj, Twierdzenie papugi]

My nie ty­le pot­rze­buje­my po­mocy przy­jaciół co wiary, że taką po­moc możemy uzyskać. [Epikur]

Naj­lep­szym przy­jacielem jest ten, kto nie py­tając o powód smut­ku, pot­ra­fi spra­wić, że znów wra­ca radość. [autor nieznany]

I trze­ba być wiel­kim przy­jacielem i moc­nym przy­jacielem, żeby przyjść i prze­sie­dzieć z kimś całe po­połud­nie tyl­ko po to, żeby nie czuł się sa­mot­ny. Odłożyć swo­je ważne spra­wy i całe po­połud­nie poświęcić na trzymanie ko­goś za rękę. [Anna Frankowska]


Dwaj przyjaciele
Starszy nazywał się Frank i miał 20 lat. Młodszy Ted miał 18 lat. Wiele czasu spędzali razem, ich przyjaźń sięgała czasów szkoły podstawowej. Razem postanowili zaciągnąć się do wojska. Przed wyjazdem przyrzekli sobie i rodzinom, że będą wzajemnie uważać na siebie. Szczęście im sprzyjało i znaleźli się w tym samym batalionie. Batalion ich został wysłany na wojnę. Było to straszliwa wojna, pośród rozpalonych piasków pustyni. Przez pewien czas Frank i Ted przebywali o obozie, chronionym przez lotnictwo. Lecz któregoś dnia pod wieczór przyszedł rozkaz by wkroczyć na terytorium nieprzyjaciela. Żołnierze pod piekielnym ogniem wroga dotarli do pewnej wsi. Ale nie było Teda. Frank szukał go wszędzie. Znalazł jego nazwisko w spisie zaginionych. Zgłosił się u komendanta z prośbą o pozwolenie na poszukiwanie jego przyjaciela.
- To jest zbyt niebezpieczne - odpowiedział komendant.
- Straciłem już twego przyjaciela, straciłbym również ciebie. Tam ostro strzelają.
Frank mimo wszystko poszedł. Po kilku godzinach znalazł Teda śmiertelnie rannego. Ostrożnie wziął go na ramiona. Nagle dosięgnął go pocisk. Nadludzkim wysiłkiem udało mu się donieść przyjaciela do obozu.
- Czy warto było umierać, by ratować umarłego? - spytał komendant.
- Tak - wyszeptał Frank, gdyż przed śmiercią Ted powiedział: - Wiedziałem, że przyjdziesz. [Bruno Ferrero]

 

Przyjaźń, która trwa tylko do śmierci nie jest godna, by nazywać ją przyjaźnią. [święty Ambroży]

Nikt nie wydaje się bardziej obcy...

...  niż ktoś, kogo się kiedyś kochało. [Erich Maria Remarque, Łuk triumfalny]


– Czy opuścił Cię kiedyś ktoś, kogo kochałaś?
– Owszem. Zawsze ktoś kogoś opuszcza. Czasem ten drugi cię ubiegnie.
– I co wtedy zrobiłaś?
– Wszystko. Wszystko, ale to nic nie pomogło. Byłam strasznie nieszczęśliwa.
– Długo?
– Tydzień.
– To niedługo.
– Cała wieczność, jeśli się jest naprawdę nieszczęśliwym. Każda cząstka mojej istoty tak była nieszczęśliwa, że kiedy tydzień minął, wszystko się wyczerpało. Moje włosy były nieszczęśliwe, skóra, łóżko, nawet suknie. Nieszczęście wypełniło mnie tak całkowicie, że nic poza nim nie istniało. A kiedy nic już nie istnieje, nieszczęście przestaje być nieszczęściem, bo nie ma go z czym porównać. I wtedy następuje kompletne wyczerpanie. I wtedy to mija. Powoli zaczyna się żyć na nowo. 


Tekst również pochodzi z wyżej wymienionej powieści.

A może by tak porozmawiać?

W komentarzach pod postem pt. Pan Samochodzik i tajemnicze zjawy pojawiły się wypowiedzi na temat lubienia górnej czy też dolnej części bułki. Z moich wyliczeń wynika, że jednak większe zapotrzebowanie jest na wierzch. Osobiście też wolę górną część (a już szczególnie, gdy jest z ziarnami dyni), ale z chęcią oddaję ją drugiej osobie. Ot, tak, po prostu, żeby komuś zrobić przyjemność. Oczywiście, najpierw się upewniam, jakie są upodobania amatora bułek. Wystarczy tylko zapytać - żeby nie było jak w bajce.

Kobieta i mężczyzna kochali się bezgranicznie i byli dla siebie wszystkim. Przez całe życie kobieta, przygotowując wspólne śniadanie, przekrawała bułkę na pół, mężowi oddając górną, lepszą część, a sobie zachowując spód.
Nadeszła pięćdziesiąta rocznica ślubu. Kobieta pomyślała, że ten jeden raz przeznaczy dla siebie górną, wypieczoną część bułeczki. Gdy oddała mężowi spód bułki, on aż podskoczył z radości i szczerze jej podziękował. Okazało się, że on bardziej lubił tę dolną część, ale sądził, że ona też, dlatego z pokorą przez całe życie zjadał wierzch bułki.
Jaki z tego morał? Moim zdaniem taki, że trzeba mówić o swoich potrzebach i bolączkach, aby nie okazało się, że przez całe życie postępowaliśmy wbrew sobie.[źródło]


Czasami wystarczy tylko porozmawiać.

Dwojgu ludziom

Gdy jest bardzo smutno, to kocha się zachody słońca. [Antoine de Saint-Exupéry, Mały Książę"]




Jezioro jest najpiękniejszym i najbardziej wyrazistym elementem krajobrazu. To oko ziemi, w które zaglądając, mierzymy głębię własnej natury. Nadwodne drzewa na brzegu to wiotkie, obramowujące jezioro rzęsy... [Henry David Thoreau, "Walden, czyli życie w lesie”]





W chwi­lach niedo­li człowiek szu­ka po­cie­chy w tym, że zes­pa­la swój smu­tek ze smut­kiem innych. [Milan Kundera]



Życie jest podróżą. Idziesz przez nie krok po kroku. Jeśli każdy twój krok jest wspaniały, jeśli każdy twój krok jest ciekawy - to takie też będzie całe twoje życie. Nie będziesz wtedy nigdy podobny do człowieka, który dotarł do śmierci a nie znał wcale życia.
Nie pozwól, aby umknęło ci cokolwiek. Nie oglądaj życia zza pleców innych osób. Spoglądaj mu zawsze prosto w oczy. Nie mów w imieniu twoich dzieci. Uchwyć raczej ich twarz w swe dłonie i wtedy z nimi rozmawiaj.
Nie obejmuj jedynie ciała, obejmuj osobę. Czyń to od zaraz. Nie marnuj uczuć, intuicji, pragnień, wzruszeń, myśli, spotkań, nie marnuj niczego. Pewnego dnia odkryjesz jak wielkie i nieodzowne było wszystko.
Ucz się każdego dnia czegoś nowego o sobie i o innych.
Każdego dnia odkrywaj piękno, którym jest przepełniony nasz świat. Nie dopuść, by cię przekonano, że jest na odwrót. Przypatruj się kwiatom. Zauważaj ptaki. Wsłuchuj się w wiatr. Smakuj potrawy i doceniaj je. Wszystkim dziel się z innymi.
Największe uszanowanie, jakie można komuś okazać, to zaproponować mu:
- Spójrz na ten zachód słońca. [Bruno Ferrero, Na rozstaju wsi]


Dwojgu ludziom, którym los pozwolił spotkać się w tak pięknych okolicznościach przyrody:)