Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni

Wiele razy przejeżdżałam obok skansenu w Tokarni, ale do niedawna nie udało mi się go zwiedzić.

 
Tegoroczna zima okazała się wspaniałym pretekstem do wymarzonej podróży w odległe czasy kieleckiej wsi.

 
Skansen ma charakter ponadregionalny. Na jego terenie można odnaleźć zabytki kultury ludowej i drewnianego budownictwa ludowego z obszaru nieco szerszego niż obecne granice administracyjne województwa świętokrzyskiego. Zgromadzone w parku etnograficznym zabytki podzielone są na sektory: budownictwa małomiasteczkowego, wyżynnego, dworsko-folwarcznego, świętokrzyskiego i terenów lessowych, i pochodzą z XVIII, XIX i XX wieku. Każdy z sektorów wiernie odtwarza i eksponuje różne typy zagród i budynków przemysłu czy też rzemiosła wiejskiego wraz z charakterystycznym otoczeniem. Wnętrza i wyposażenie obiektów obrazują realia wiejskiego życia. [źródło]
 

 
 
Cisza, pozwalająca na usłyszenie spadających płatków śniegu, biel, niezakłócona żadnym śladem bytności człowieka i spokój, wszechogarniający świat, pozwalały zanurzyć się w przeszłości.
 




 
Krajobrazy wsi kieleckiej nie są mi bliskie "rocznikowo", ale widok strzechy zawsze przywołuje we mnie sentyment do domu mojej babci, gdzie spędzałam wakacje.



Gdyby nie czerwone owoce kaliny, można by było pomyśleć, że robiłam czarno-białe zdjęcia.

 
 
 
 


       

Żałuję, że obiekty muzealne nie były otwarte, ale jeszcze tam wrócę o innej porze roku.

 

Skansen w Tokarni staje się moim ulubionym miejscem, gdzie "listy wyjmuje się we wtorek".

 

Polecam spacer wirtualny po Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni.

Życzenia noworoczne

 

Puszcza królewska,

 

 

książęca,

 

biskupia, 

świętokrzyska, 

 

chłopska 

  

ma zostać na wieki wieków, 

 

jako las nietykalny, 

siedlisko bożyszcz starych, 

 

po którym święty jeleń chodzi 

 

– jako ucieczka anachoretów, 

 

wielki oddech ziemi 

 

i żywa pieśń wieczności.

Drodzy Czytelnicy, w nadchodzącym 2023 roku życzę Wam, aby wszystko, co piękne na tym świecie, trwało w majestatycznym spokoju nieruszane złą wolą i ręką człowieka. Niech spełnią się Wasze marzenia. Miejcie siłę na nowe wyzwania. Bądźcie zdrowi i dbajcie o siebie.

P.S. Fragment "Puszczy jodłowej" Stefana Żeromskiego dopełniają fotografie zrobione podczas mojej ostatniej wyprawy w Góry Świętokrzyskie.

Góry Słonne z Grażyną - przepis na dobrą wyprawę

Poniżej podaję przepis na wspaniałą podróż z Grażyną wraz z opisem tego, co jest potrzebne, aby wyjazd się udał (kolejność jest dowolna):
- samochód terenowy i jakaś droga, po której może jechać;

- mieszkanie, niekoniecznie z basenem, ale ładny widok z okien jest wskazany;


- atrakcje turystyczne jedyne w swoim rodzaju;

- coś nietypowego, oryginalnego albo z kategorii "naj";

- ślady słynnych ludzi, miejsca urodzin, pomniki, ławeczki;



- pomniki przyrody zadziwiające swoim wiekiem, kształtem, położeniem;

    

- "sarenki" specjalnie dla Grażyny;

- trochę serca w razie złego humoru;

 

- ociupinka tajemniczości;


- kilka aniołów

    

albo choćby skrzydła;

 


- ciekawe okna, drzwi,

    

studnie;

- przykłady sztuki ulicznej;


-  muzeum w razie niepogody;



- pocztówka dla Darka  (przydałoby się więcej skrzynek pocztowych);


- ciasteczko w razie głodu


albo jeszcze lepiej kilka ciasteczek;

- wygódka w razie nagłej potrzeby.


Oczywiście, nie zawsze jest wszystko, co powyżej. Czasami są inne, nie mniej ciekawe okoliczności, miejsca, atrakcje. Najlepszym sprawdzianem tego, że wyprawa się udała, jest pomysł na kolejny wyjazd. My już obmyślamy włóczenie się trasą przyrodniczo-edukacyjno-turystyczną "Doliną Sanu".