Translate

czwartek, 31 sierpnia 2017

Przypływy i odpływy

Jest taki przypływ w życiu człowieka,
Który, jeśli jest wykorzystany, prowadzi do fortuny;
Przegapiony, sprawia, że cała podróż naszego życia
Wiedzie przez płycizny i niedole.[William Shakespeare]


Miłość to nie staw, w którym można zawsze znaleźć swoje odbicie. Miłość ma przypływy i odpływy. Ma też swoje rozbite okręty, zatopione miasta, ośmiornice, skrzynie złota i pereł. [Erich Maria Remarque, Łuk triumfalny]


Człowiek jest jak morze: ma swoje przypływy i odpływy. Dziś jest dla mnie dzień odpływu woli, energii, chęci do jakiegokolwiek czynu, ochoty do życia. Przyszło to bez jakiegokolwiek powodu — ot, tak sobie! [Henryk Sienkiewicz, Bez dogmatu]

środa, 23 sierpnia 2017

Słowackie pierniki

Żeby osłodzić koniec naszego pobytu na Słowacji, wybraliśmy się do Białej Spiskiej na jarmark. Na straganach były ubrania, przedmioty gospodarstwa domowego (w tym ozdobione metodą decoupage'u), miody i nalewki, ale przede wszystkim na straganach królowały pierniki.




 




 









Najbardziej podobały mi się pierniki-buciki i serducha. Do tego stopnia, że gdy miałam okazję zapisać się na warsztaty ozdabiania pierników, prowadzone przez Słowaków, to się zapisałam.

P.S. Znalazłam ciekawy tekst na temat słowackich pierników - polecam Cisza, spokój i pierniki.

niedziela, 20 sierpnia 2017

Gdzie wilki mówią dobranoc

Podczas wakacyjnego pobytu na Słowacji odwiedziłam wraz z ekipą ♭aRT at home malutką wioseczkę o nazwie Vlkolinec.

Podobno w średniowieczu chętnie osiedlały się tu wilki, stąd nazwa Wilkoliniec (Vlkolínec – w języku słowackim vlk znaczy wilk). Pierwsza pisemna wzmianka o tej wiosce pochodzi z 1376 roku. Początkowo mieszkali tu drwale i węglarze, później też rolnicy i pasterze. Zachowana do dziś drewniana zabudowa pochodzi z XVIII i XIX wieku. [źródło]



Co prawda, dziś już nie ma tam wilków, ale można spotkać niedźwiedzie.





Vlkolinec jest interesującą nienaruszoną i dobrze utrzymaną osadą, złożoną z typowych obiektów zrębowych charakterystycznego środkowoeuropejskiego typu. Nie jest znany żaden inny zespół mieszkalny, który można by porównać z Vlkolincem pod względem jednorodności – mówi fragment dokumentu wpisującego to miejsce na listę UNESCO. [źródło]


Vlkolinec zauroczył mnie do tego stopnia, że sfotografowałam chyba wszystkie domy.




Osada, wspominana po raz pierwszy w roku 1376, jako jedyna wieś na Słowacji nie została naruszona przez nową zabudowę i jest unikalnym urbanistycznym zespołem zabudowań ludowych. Na podstawie badań komparatystycznych ICOMOS (Międzynarodowa Rada Zabytków i Zespołów Zabytków) została uznana za najlepiej zachowaną osadę tego typu w Łuku Karpackim. Pierwotnie należała ona do drwali, pasterzy i rolników.





Wlkoliniec jest typowym przykładem dwurzędowej podłużnej wsi z długimi podwórzami. Mniej więcej w środku osada dzieli się na dwie ulice. Jedna z nich prowadzi do barokowo-klasycystycznego, rzymskokatolickiego Kościoła Zjawienia Panny Marii z roku 1875, druga, bardziej stroma, kieruje się ku zboczu góry Sidorovo (1 099 m).


Pośrodku osady stoją dwa najczęściej fotografowane obiekty Wlkolińca – stojąca na kamiennej podstawie dwupiętrowa zrębowa dzwonnica z roku 1770 oraz zrębowa studnia z roku 1860. Wśród obiektów chronionych znajduje się także 45 drewnianych chat z podwórzami, które pochodzą z XVIII wieku. Kiedyś dwa razy w roku budynki pokrywane były niebieską, różową i białą farbą wapienną.








Typowym przykładem miejscowego domu jest dom rolnika – jedna z ekspozycji Muzeum Liptowa w Ružomberku. Zbudowany w 1886 roku obiekt udostępniono zwiedzającym w roku 1991. Zachowany pierwotny podział budynku oraz wyposażenie jego wnętrza stanowi wierny obraz sposobu życia mieszkańców osady na końcu XIX i na początku XX wieku. Pozostałe obiekty w rezerwacie zabytków Wlkoliniec są zamieszkałe, mieszka w nich łącznie 30 osób.





Wlkoliniec tworzy część Parku Narodowego Wielka Fatra. Prowadzi tędy trasa rowerowa, a właściciele wielu drewnianych chat oferują turystom noclegi. [źródło]

 

Vlkolinec intryguje połączeniem skansenu i zamieszkałej nadal wioski. Turystycznie pięknie położony, wśród gór i chmur, daleko od cywilizacji, zaprasza do zadumy nad przemijającym czasem.






Chciałabym pojechać tam jeszcze raz, choćby po to, aby sfotografować to miejsce w innym świetle, z białymi obłokami w tle. I dokładniej przyjrzeć się drodze, która tam prowadzi.



P.S. O tym, co ciekawego jeszcze widzieliśmy w trakcie podróży do Vkolinca, można przeczytać w poście Po słowackiej stronie - środa (6).
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...