Lubię jeździć w Bieszczady o każdej porze roku.
I lubię wchodzić żółtym szlakiem z Przełęczy Wyżnej na Połoninę Wetlińską.
Szlak żółty na początku biegnie bardzo łagodnie, potem stopniowo staje się coraz bardziej stromy. Po 15 minutach wchodzi do lasu i zaczyna piąć się mocniej w górę. Mniej zaprawieni piechurzy na pewno to odczują. Droga przez las jest dość kamienista (tzw. końska droga), wskazane jest odpowiednie na takie warunki obuwie. Po kolejnym kwadransie wychodzimy z lasu (ławeczka, można odsapnąć) na rozległą połoninę. Z lewej doskonale widoczny Roh oraz Osadzki Wierch.
Szlak idzie teraz łukiem, w poprzek stoku. Jeszcze 15-20 minut i osiagamy najwyżej położone bieszczadzkie schronisko - Chatkę Puchatka (1228 m n.p.m). Obiekt ten (należący niegdyś do PTTK a obecnie do BdPN) został zaadoptowany na schronisko w latach 50.XX, po przekazaniu go przez Wojsko Polskie... [źródło]







To już chyba ostatnia zima Chatki Puchatka. Niezależnie, co powstanie po remoncie schroniska, to nie będzie już tej atmosfery, związanej z miejscem studenckich wędrówek.

Mam jednakże nadzieję, że - niezależnie od tego, co zostanie wybudowane - nic nie przesłoni gór i zachodzącego za nimi słońca.
I że nikt nie wpadnie na pomysł wprowadzić jakieś udogodnienia dla turystów, wchodzących na szczyt.
Tak duża ilość zdjęć spowodowana została chęcią nacieszenia się zimą, którą zastałam w Bieszczadach w styczniu tego roku. Jeżeli ktoś chciałby zobaczyć fotografie jesienne, to polecam wpis Połonina Wetlińska.
Adnotacja:
- żółty szlak z Przełęczy Wyżnej na Połoninę Wetlińską;
- lokalizacja: Bieszczadzki Park Narodowy, gmina Cisna, powiat leski, województwo podkarpackie;
- data wykonania fotografii: 16.01.2020 r.














































