Translate

niedziela, 13 marca 2016

Malta - zapachy natury

Malta pachnie ziemią, na której uprawia się przede wszystkim warzywa, takie jak: pomidory, kalafiory, karczochy.





Gdzieniegdzie widać małe poletka zbóż (pszenicy, jęczmienia, kukurydzy). 



Każdy skrawek ziemi jest na tej wyspie pielęgnowany i z pietyzmem plewiony, podlewany. Wszystkie prace rolnicy wykonują jedynie przy użyciu własnych rąk i ręcznych maszyn, bo żaden traktor nie wjedzie na strome zbocza. Z tego też względu panuje na Malcie uprawa tarasowa, a wyrwane z ziemi kamienie rolnicy wykorzystują na wytyczanie swoich granic. Ich poletka mają niewielki wymiar – 1 do 2 arów, stąd też charakterystycznym krajobrazem jest zbocze z pociętymi przestrzeniami czerwonej ziemi okolonej jasnymi murkami. Zazwyczaj w rogu takiego poletka rośnie drzewo figowe, cytryna, karob, znany u nas jako chleb świętojański. [źródło]




Malta pachnie ziołami: fenkułem (koprem włoskim, który ma zapach anyżu), 


kminem rzymskim,


tymiankiem, szałwią i rozmarynem, 


ostropestem, na wiosnę straszącym swoimi kolcami.



Żywopłoty kaparów wydzielają w porze kwitnienia słodki, lekko duszący zapach.


Wiosną wyspa pokrywa się kolorowymi kwiatami różnych rodzajów roślin polnych. Nazwy miejscowości jak np.: Zebbug lub Zjetun zdradzają, że na wyspie kiedyś były także bujne gaje oliwne. Te musiały jednak ustąpić miejsca rozległym plantacjom bawełny, które zakładano tu w przeszłości. [źródło]




Spacerując ścieżynami pośród pól uprawnych, wyczuwa się intensywny kamforowy zapach - to starzec zwyczajny, wykorzystywany dawniej do leczenia migreny i okładów na trudno gojące się rany.


Malta pachnie wiatrem, czasami delikatną morską bryzą, czasami suchym i gorącym sirocco.




Nie jest łatwo opisać zapachy, szczególnie, gdy się na nie nie zwraca uwagi. Poza tym, będąc w danym miejscu tak krótką chwilę, nie ze wszystkimi zapachami ma się do czynienia. 
Jednak jeden zapach szczególnie utkwił mi w pamięci - to urokliwa woń, szczególnie intensywna nocą, będąca połączeniem wanilii, banana i kokosa. Dzięki Grażynie wiem, jak nazywa się pnącze, które tak pięknie pachnie - to solandra wielka, po hiszpańsku Copa de Oro (inne nazwy: złoty kielich, puchar złota, kielich winorośli).


Solandra maxima, zwany pucharem złota, jest silnym, tropikalnym pnączem pochodzącym z Meksyku, dorastającym do 12 m wysokości. Liście wiecznie zielone, skórzaste, eliptyczne, o 15 cm długości, z ciemnofioletowymi żyłkami i ogonkiem liściowy. Kwiaty są naprawdę spektakularne. Mają kształt dużych dzwonów, o barwie złota, osiągają 17 cm średnicy. Płatki korony są odgięte, a każdy płatek oznaczony jest wąskim purpuro-brązowym pasem. Zapach kwiatów przypomina kokosa. Kwitnie wielokrotnie w ciągu roku.
Uwaga, wszystkie części rośliny są trujące. [źródło]

CDN

46 komentarzy:

  1. Wyobraziłem sobie takie zapachy, szczególnie ten ostatni waniliowy, bananowy i kokosowy :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. A czy przywiozłas troche tego zapachu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieee, ta roślina jest magiczna i ponoć uzależnia:)

      Usuń
    2. Ale ja nie mam ba myśli tej trującej, tylko ogólnie - zapach z Malty :-)

      Usuń
    3. Przywiozłam z Malty wspomnienia - wśród nich są zapachy:)

      Usuń
    4. Troszkę szkoda, że nie można zapachu natury zamknąć w buteleczce i otwierać od czasu do czasu, ale jak ktoś ma bogatą wyobraźnię...

      Usuń
  3. Juz oczki mi sie zamykaja, pozno, ale poogladalam i poczytalam...a wiec oropest, juz wiemy, i szczawik zolty, to Maryja powiedziala, solandra bardzo Cie zauroczyla...ja na nia patrzylam obojetnie, bo w Wenezueli rosnie wszedzie, a tak w ogole tos duzo zauwazyla, i napisalas bardzo poetycko, pieknie....bedziemy musiały wrocic by wąchac, wąchac i wąchac...te koosowe, bananowe, anyzowe zapachy.A tego fenkulu bylo wszedzie duzo, rosnie ja chwast, w kazdym rowie, na kazdej miedzy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na miedzy:) Na murku właściwie, ale miedza brzmi bardziej swojsko:) Koniecznie trzeba tam wrócić i popłynąć na pozostałe wyspy - tam ponoć bardziej pachną zioła:)

      Usuń
    2. "moze rownież oznaczać sąsiedzdzką granicę" widzisz jak się wymądrzam?

      Usuń
    3. Ale się wymądrzasz:) :) :)

      Usuń
  4. Dziękuję za piękną wycieczkę:) Na Malcie nie byłam jeszcze, siostra odwiedziła ten piękny kraj i jest nim zauroczona. Swoją opowieścią podziałałaś na mój zmysł powonienia;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że gdy już będziesz na Malcie, to zauroczy Cię ta wyspa tak samo jak mnie:) Pięknie dziękuję za miłe słowa:)

      Usuń
  5. Napatrzyłaś się i nawąchałaś zapachu różnych roślin. Muszę przyznać, że ostatni kwiat jest śliczny i miło, że ma taki piękny zapach. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ostatni kwiat jest tak samo piękny, jak i niebezpieczny. Ale dużo roślin tak ma - można je podziwiać, nie należy ich próbować.

      Usuń
  6. Zielono i wonnie, tego mi było trzeba, bo od kilku dni słońca nie widziałam.
    Dzięki za piękną wycieczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to miło komuś sprawić przyjemność. Dziękuję:)

      Usuń
  7. O... Zapachniało:) Lubię zapach wanilii.

    OdpowiedzUsuń
  8. O! Wyświetlasz się!
    Malta jawi mi się jako zgrabne połączenie tego co europejskie, z tym co egzotyczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Na razie tak - to raczej nie było dobre rozwiązanie, zobaczymy...

      Usuń
  9. Masz rację z tymi zapachami trudno jest, do mnie dzisiaj jakoś nie docierają :) Za to wzrok dostarczył mi dużo przyjemnych doznań :)Szczególnie podoba mi się zestawienie roślinności ze skałami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rośliny, skały... A jak jeszcze dołoży się do tego morze - mam kilka takich fotografii - umieszczę je w którymś z kolejnych postów:)

      Usuń
    2. Już się na nie cieszę :)

      Usuń
    3. To bardzo miło z Twojej strony:)

      Usuń
  10. Polska taka pachnąca nie jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jest - taka, a nawet bardziej:) U nas pachną lasy i jeziora - tam tego nie ma.

      Usuń
    2. Taki zapach sosnowego lasu, albo świeżo skoszonej trawy, taki swojski i taki piękny!

      Usuń
    3. Prawdziwa wiosna już niedługo - ale będzie pachniało:)

      Usuń
    4. Konwalie, bzy, jaśminy... eeeech! :)

      Usuń
    5. Widziałam już jednego ciekawskiego hiacynta, który wystawiał czubek swojego noska spośród listków :)

      Usuń
  11. Pięknie opisane zapachy :) W połączeniu ze zdjęciami naprawdę działają na wyobraźnię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję za miłe słowa. Niezwykle trudno jest opisywać zapachy:)

      Usuń
  12. Mmmm, jaki pachnący post! Już czuję te wszystkie wonie...
    A przy okazji to przyszło mi pytanie do głowy: w jakim języku mówi się na Malcie??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Malcie mówi się po maltańsku i angielsku:) Można i po polsku, Maltańczycy są tak wyrozumiali i chętni do pomocy, że dogadać się można... uśmiechem:)

      Usuń
  13. Pięknie, kolorowo jak w bajce. Warto to samemu zobaczyć, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. No właśnie zioła to jest to co również i ja uwielbiam i nie wyobrażam sobie bez nich istnienia.
    Częstym gościem jest u mnie zupa krem z fenkułu ,którą mogłabym chyba jeść co dnia:)
    Te kolorowe łódki prezentują się bajecznie.I nie dziwi mnie ani trochę, Twoja chęć powrotu w te jakże klimatyczne miejsca.
    Serdeczności, takie przypominające Ci te zapachy wspomnień posyłam ze swojego Grodziska:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję za serdeczności:)
      Może kiedyś uda się jeszcze bardziej poznać Maltę:)
      Do tej pory pamiętam z dzieciństwa zapach macierzanki:)

      Usuń
  15. Zapachy... Szkoda, że ich nie czuję. Chociaż czasami nie żałuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bliska mi osoba nie czuje zapachów od kilkudziesięciu lat - ma to swoje plusy i minusy :)

      Usuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz i że tracisz swój cenny czas, aby zostawić po sobie ślad.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...