Śluza Mikaszówka

Lubię patrzeć na śluzy. To niesamowite, jak techniczna myśl ludzka potrafi przeciwstawić się naturze i pokonać różnicę poziomów wód.



Śluza Mikaszówka – jedenasta śluza na Kanale Augustowskim (licząc od strony Biebrzy). Śluza znajduje się we wsi Mikaszówka.
Wybudowana w roku 1828 przez por. inż. Wojciecha Korczakowskiego.
Położenie: 69,1 kilometr kanału
Różnica poziomów: 2,44 m
Długość: 43,31 m
Szerokość: 6,05 m 
Wrota: drewniane 
Rok budowy: 1828
Kierownik budowy: Wojciech Korczakowski [źródło]





Chciałabym kiedyś przepłynąć cały Kanał Augustowski. Co prawda, to nie Kanał Panamski, ale zawsze to byłaby przecież nowa przygoda.

Adnotacja:
  • śluza Mikaszówka;
  • lokalizacja: Mikaszówka, na 69,1 km Kanału Augustowskiego, gmina Płaska, powiat augustowski, województwo podlaskie;
  • data wykonania fotografii: 14.07.2020 r.

20 komentarzy:

  1. Oooo popatrz, polecialas do tej sluzy a nawet jest ona fotogeniczna, nie podejrzewalabym ,ze takie ladne zdjecia da jej sie zrobic, Ja wolalam pozostac przy jeziorku gdzie nenufary i labądki...
    w koncu jestes inzynierem...

    OdpowiedzUsuń
  2. Też lubię śluzy, a we Wrocławiu jest ich sporo. Najczęściej pokonywałam na statkach spacerowych śluzę Szczytniki, ale bardziej podobało mi się w śluzie Opatowice. Przepływałam przez nią statkiem w dwóch rejsach tam i z powrotem, ale dość często przechodziłam przez kładkę na wrotach tej śluzy, na wyspę Opatowicką. Jeśli w śluzie znajdowały się akurat jakieś jednostki pływające to lubiłam sobie tam przystanąć i pogapić się. Niestety śluza Opatowice od kilki lat jest remontowana. Gdy pilnowałaś zwierzątek u Gosianki to do śluzy Opatowickiej miałaś blisko, ciekawam czy do niej dotarłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda moja przeprawa ze śluzowaniem wywoływała niemałe emocje. A tę, wspomnianą przez Ciebie, widziałam.

      Usuń
    2. Nie wątpię, nasze role przy śluzowaniach bardzo się różniły, ja siedziałam tylko na pokładzie sporych stateczków. To z pozycji gapia, bardziej podobało mi się w ślizie Opatowice.

      Usuń
    3. W śluzach bywa nerwowo, wszystkim się śpieszy, dużo hałasu, szczególnie przy wypływaniu. O ile to Mazury, to najczęściej nic wielkiego nie może się stać (choć miałam połamane elementy takielunku). O ile to śluza na Kanale Panamskim, to było gorzej, ale przygoda miała szczęśliwy koniec.

      Usuń
    4. Opowiesz o śluzie na Kanale Panamskim?

      Usuń
    5. Spróbuję sobie coś przypomnieć.

      Usuń
    6. Fajnie by było, to dla mnie niezwykle egzotyczne, nigdy tak daleko nie byłam i do tego w takich ciekawych okolicznościach.

      Usuń
    7. Było to kilkanaście lat temu, nie miałam aparatu cyfrowego, wspomnienia jeszcze nie wróciły. Ale może kiedyś? A tymczasem zapraszam - zobacz, co ciekawego jest w Wodziłkach i jakiego ładnego Nepomuka ma Grażyna niedaleko koło siebie.

      Usuń
    8. Nepomuk koło Grażyny równie piękny jak ten koło mnie.
      Może pamiętasz, stoi sobie Jan Nepomucen koło kościoła św. Maurycego, pokazywałam Ci go jak żeśmy się spotkały pierwszy raz, to już chyba 6 lat temu było. "Mój" Nepomucen został pieczołowicie i bardzo fachowo odrestaurowany przez panią konserwator, kilka tygodni nad nim pracowała. Możesz zobaczyć jak on teraz wygląda w najnowszym wpisie na moim blogu. Serdecznie zapraszam, jest w tym poście także trochę zachodów słońca i chmurki też są, to co lubisz :)
      Wiem że podróże zajmują Ci wiele czasu, jednakoż byłoby mi niezwykle miło gdybyś znalazła trochę czasu na zaglądanie na mojego bloga, nie piszę ostatnio zbyt często. A gdybyś umieściła mój blog na pasku bocznym wśród innych blogów które przeglądasz to byś wiedziała kiedy do mnie zajrzeć, serdecznie zapraszam :)

      Usuń
    9. Pewnie, że pamiętam. Niestety nie mam dostepu do fotografii i dlatego na razie nie mogę o nim napisać.
      Dziękuję za zaproszenie.

      Usuń
    10. Rozumiem.
      Cieszę się, że zajrzałaś.

      Usuń
  3. To ja sie pochwale, ze pokonalam bedac na statku na rzece Douro, plynac z Porto do Reguy roznice poziomow wynoszaca 28 m. Byla frajda , zobacz
    https://i-tu-i-tam.blogspot.com/2016/11/weekend-w-dolinie-rzeki-douroweekend-en.html
    Skoro sluzy Cie interesuja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za link, już tam byłam 4 lata temu. Ale z radością i zachwytem przeczytałam jeszcze raz.

      Usuń
  4. Taką śluzę pokonałam w czasach licealnych na obozie wędrownym po Mazurach. Tylko gdzie ona była to już nie pamiętam.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz i że tracisz swój cenny czas, aby zostawić po sobie ślad.