Według źródeł w 1666 roku istniał w Wożuczynie zamek murowany bastejowy, wzniesiony najprawdopodobniej jeszcze w XVI wieku przez Wozuczyńskich. W 1666 roku zamek spłonął, a podniesiono go z ruin dopiero w XVIII wieku. [źródło]
Zainteresowanym historią tego miejsca polecam stronę Zamek w Wożuczynie.
(...) szkocki hrabia Wilhelm Mier rozbudował założenie. Przeniósł wjazd na stronę wschodnią, założył ogrody, postawił altany, oranżerie a także sztuczną grotę. Znajdowały się tam także stawy, po których pływano łódkami a wszędzie stały rzeźby.
W pałacu tym gościł w 1787 roku król polski Stanisław August Poniatowski. [źródło]
O świetności pałacu świadczą opisy i fotografie zamieszczone na poniższych stronach:
Z powodu dość wysokich pokrzyw, odgradzających skutecznie mnie od ruin, nie zrobiłam wystarczająco dużo fotografii. Pospacerowałam za to po podworskim parku, gdzie w zatartym układzie alejek i fantazyjnych kształatach starych drzew można odszukać ślady przeszłości.
Natrafiłam nawet na jeden z pomników przyrody - leszczynę turecką
(Corylus colurna) o
obwodzie w szyi
korzeniowej 390 cm i wysokości 18 m.

Choć znalazłam oba wożuczyńskie nepomuki (kapliczka, figura), to nie widziałam kościoła pw. Nawiedzenia NMP, cukrowni, pozostałych pomników przyrody. Po przeczytaniu artykułu Badania kaplicy zamkowej w Wożuczynie postanowiłam, że trzeba będzie tam pojechać kolejny raz.



























































