Translate

czwartek, 27 lutego 2014

Chustecznik z bratkami

Prezentuję chustecznik, podarowany p. L., zrobiony metodą decoupage'u w podzięce za ciepłe, wełniane skarpety, które spisały się tej zimy na medal:)  
Do ozdobienia chustecznika użyłam bardzo wdzięcznej serwetki z pięknym motywem bratków (wiosennie się zrobiło:) Wnętrze jest bejcowane.  Całość pokryta kilkoma warstwami lakieru.

chustecznik z bratkami - widok z przodu

chustecznik z bratkami - widok z boku

Inne chusteczniki można zobaczyć np. tu (klik, klik, klik).

wtorek, 25 lutego 2014

Komplet kuchenny (cukiernica, solniczka i serwetnik) z kurami

Z radości, że trafiłam na blog Dzika kura w pastelowym kurniku, prezentuję zrobiony metodą decoupage"u komplecik do kuchni (serwetnik, cukiernicę i solniczkę). Do ozdobienia wykorzystałam piękne serwetki z motywem kur i kogutków:)

serwetnik, cukiernica i solniczka z kurami i kogutami

serwetnik z kurami

Przedmioty, które mają bezpośrednią styczność z produktami spożywczymi (cukierniczka i solniczka) posiadają surowe wnętrze.


solniczka z kogutkiem

P.S. Wiosna idzie, zaczęłam okna myć:)
P.S.' Hanie tak się te moje kurki spodobały, że teraz ładnie się prezentują na starych dechach w Jej ogrodzie:)

niedziela, 23 lutego 2014

Czarny blues o czwartej nad ranem...

...jest jedną z moich ulubionych piosenek zespołu Stare Dobre Małżeństwo (można jej posłuchać tu klik), którego fanką jestem od pierwszego usłyszenia w Chatce Żaka w Lublinie w 1986 r. Melodia, stworzona przez Krzysztofa Myszkowskiego, jest piękna (to "słynne" szszsz...:))) Słowa są jeszcze piękniejsze. Co prawda, nigdy się nie zastanawiałam, kto jest ich autorem, ale... 

Kiedy kilka tygodni temu zjawiłam się w Muszynie, jedną z pierwszych rzeczy, którą zobaczyłam, była tablica zamieszczona obok. Popędziłam do biblioteki, wypożyczyłam stos książek z działu "regionalia" i ... okazało się, że Adam Ziemianin, rodowity mieszkaniec Muszyny, napisał tekst mojej ulubionej piosenki. Nie mogłam, będąc w takim miejscu, odmówić sobie spaceru po miejscach opisywanych przez poetę:) Tyle piosenek SDM jest jego autorstwa: "Coraz krótsze listy od ciebie", "Czasem nagle smutniejesz", "Makatka szalona", "Makatka dla przechodzącej", "Modlitwa o śmiech", "Muszyna blues", "Na sierpniowym balkonie", "Nasz słony rachunek", "Obudź się", "Przy ognisku nad Szczawniczkiem", "U studni", "Wojtka Bellona ostatnia ziemska podróż do Włodawy", "Wyglądają przez okno", "Zbieg okoliczności łagodzących", "Z podwórka".
W moje ręce wpadł też tom opowiadań Adama Ziemianina pt. "Chory na studnię". Poniżej kilka cytatów ilustrowanych moimi zdjęciami.



Niedziela
Poranek niedzielny tryskał odświętnym życiem.... Do świątyni szło się powoli i dostojnie. Po to wcześniej wychodziło się z domu, żeby było bardziej uroczyście. ... Któż szedłby wówczas trotuarem! Paradowano środkiem ulicy, podbitej kostką granitową. Aut było wtedy jak na lekarstwo, więc nikomu to nie przeszkadzało.






Faryzeusz i celnik
Miasteczko leżało na samym dole mapy, tuż nad granicą. Góry, które je otaczały, jeszcze bardziej utrudniały jego odnalezienie.





Złotnik Rycynus
Były tam ruiny warownego zamku średniowiecznego, o którym krążyły legendy.










Portret bez duszy
Wyprowadziłem ją na górę, z której miasteczko widać było jak na dłoni. Przypominało domki z klocków i wielki plac zabaw. Odnosiło się wrażenie, jakby dziecko, które przed chwilą tu się bawiło, oderwano tylko na chwilę od zabawy.



Pensjonat babci Anny
Ostatnim akordem przygotowawczym do letniego sezonu było odnowienie nazwy pensjonatu. Mistrz malarstwa pokojowego ciągnął z namaszczeniem litera po literze, używając do tego zielonej farby, napis "Józefa".






Zegarmistrz Kalasanty
... wraz ze zniknięciem naszego zegarmistrza, w całym miasteczku zatrzymały się wszystkie zegary: i ratuszowy, i kościelny, i ścienne, i budzili, i na rękę, i kieszonkowe, i wodoszczelne... Stąd o naszym miasteczku mówi się z przekąsem - tu czas się zatrzymał.
Nie widziałam w Muszynie żadnego zegara, ale jak ujrzałam przy domu na ulicy Ogrodowej 56 szklane izolatory, to stwierdziłam: "Czas się faktycznie tu zatrzymał":) 

List do Ogrodowej

W pierwszych słowach mego listu
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus
Ten z kapliczki przy Ogrodowej
Za to że niósł nam czysty płomień

Czasem gdy nikt nie wiedział
Schodził - gwóźdź po gwoździu - z krzyża
I przysiadał się na rogu stołu
Żeby spróbować naszego rosołu

Bywało też że mocniej krwawił
Zwłaszcza gdy z gór szła jesień
Wiatr kładł mu liście na rany
A on nam dawał pociechę


Z biografią i twórczością Adama Ziemianina można się zapoznać m. in. na stronach:
- oficjalna strona Ziemianina (klik),
- strona "na Ogrodowej" (klik),
- strona SDM o Adamie Ziemianinie (klik).

Na koniec fragment opowiadania "Chory na studnię", który tak mi się spodobał, że postanowiłam go zamieścić - żeby pamiętać, ilekroć będę gasić pragnienie Muszynianką:)))
Wiadro wyjrzało na świat. Woda w nim była krystaliczna, zimna i jakby żywa. Sama rwała się do ust. Na wewnętrznych ściankach wiadra potworzyły się perełki powietrza. Jeszcze nigdy takiej wody Jaskółka nie widział... Schylił się nad nią, jak nad panną młodą w białym welonie. To była ich noc poślubna. Zaczął ją głaskać i pieścić coraz czulej. Poczuł jej wilgotność na palcach i dłoniach. Ona lekko drżała, zadziwiona jasnością poranka. Pierwszy raz urwała się przecież z wiecznej ciemności. Wreszcie napięła się i cała otworzyła na oścież. Wtedy on zanurzył się w niej, delikatnie przypiął się do jej ledwie uchwytnej skóry. Już nie panował nad sobą, zanurzył całą głowę. Zaczął pić łapczywie, a ciałem jego, jeszcze gorącym od wczorajszej wódki aż zatrzęsło. Pił źródlaną wodę ustami, oczami, uszami, a nawet włosami. Dopiero po chwili ocknął się i wrócił na ziemię.
- Mineralna!!! - krzyknął jak poparzony, że aż go odrzuciło. - Niech to krew zaleje!!!

PS.
Przy okazji dziękuję autorce bloga Brujita za link do piosenki pt. "Leluchów" (klik). W podzięce zamieszczam kilka fotografii z końca świata:)

W Leluchowie - miła 
Zaczyna się koniec świata 
Tam anioł traci głowę 
Z brzozami się brata. 


piątek, 21 lutego 2014

Deseczki do odpukiwania z motywami roślinnymi

Poniżej prezentuję nowe deseczki do odpukiwania w niemalowane. Dołączam do nich życzenia dobroci, szczęścia, wiecznego zdrowia i dobrobytu - które mogą się spełnić ze względu na urok jaworowego drewna:) O właściwościach jaworowych deseczek można przeczytać w zakładce "Odpukać w niemalowane" i we wcześniejszych wpisach (klikklikklik, klik). 




Pierwsza deseczka została przekazana do Domu Aukcyjnego Tymianek's, który działa pod hasłem "Cuda wianki na Tymianki".
Dwie ostatnie deseczki zostały sprezentowane "na pniu". Pewna pani, jak je zobaczyła i posłuchała opowieści o właściwościach jaworowego drewna, to stwierdziła, że od razu bierze obie.
P.S. Przypominam, że nie jestem przesądna i moim zamiarem nie jest szerzenie zabobonów (nadal ćwiczę spękania, a motywy łąkowe napawają mnie radością, że już za cztery miesiące będzie lato: )

poniedziałek, 17 lutego 2014

Góraaalu, czy ci nie żaaal...

... nieee, nie jest to oznaka żadnego żalu, wręcz przeciwnie - dziś spotkała mnie wielka radość:))) Otóż dostałam paczkę z nagrodą wygraną w zabawie rocznicowej "Uwolnij tandetę, dodaj jej skrzydeł", którą wymyśliła Mnemo - można się o tym przekonać tu (klik). Na temat tego, jak do tego doszło, można poczytać w komentarzach do postów (klik, klik), a wspomnianą wyżej tandetę można obejrzeć tu (klik).
W nagrodę "przyfrunął" do mnie janioł:))) I z tej to okazji odbyło się małe przyjęcie. Wyciągnęłam nawet "rodową" kamionkę, mającą lat... może z sześćdziesiąt, ale jak nie wyciągnąć, kiedy nalewka na śliwkach (nie mylić ze śliwowicą) tak dobrze z niej smakuje:)

przyjęcie "ku czci"

W spotkaniu brały udział następujące osoby:

pani Andzia

Dziś panna Andzia ma wychodne,
Dziś jest sama wielka dama,
Dziś ma jak pani piórko modne,
Dziś na Chłodnej będzie bal!

dziewczyna z Albatrosa

Siedem dziewcząt z Albatrosa, tyś jedyna.
Dziś pozostał mi po tobie smutek - żal...
A na imię miałaś właśnie Beata.
Piękne imię musisz przyznać, miła ma...

no i ja - aloha:)))

Aloha mai no, aloha aku; o ka huhū ka mea e ola ʻole ai.
Gdy miłość jest dana, miłość powinna być zwrócona, 
złość jest rzeczą, która nic nie daje. 
(przysłowie hawajskie)

Mnemo w imprezie nie uczestniczyła, ale dołączyła do janiołka niebieskie serducho - własnoręcznie uszyte - to tak jakby prawie była razem z nami:)

Twoje zdrowie - Mnemo:)

Mnemo - jeszcze raz serdecznie dziękuję za wspaniałą zabawę, nagrodę i wiele wzruszeń z nią związanych:) Czy ja Cię przekonałam, że mimo iż nie mam niebieskiego pokoju, mało tego, wręcz nie lubię tego koloru, to Twojemu janiołkowi będzie u mnie dobrze? A serducho zawiśnie na honorowym miejscu:)

P.S. Uprzejmi sąsiedzi donoszą, że gdybym do zdjęcia swojego sweterka dołączyła fotografię siebie w nim zrobioną, to - choćby ze względu na moją  fryzurę - dogrywka w zabawie nie byłaby potrzebna:))) Oj, niech sobie mówią, kto by się tym przejmował:)))

sobota, 15 lutego 2014

W górach jest wszystko co kocham


Powyższym tytułem, będącym fragmentem wiersza Jerzego Harasymowicza pt. "W górach", zapraszam na krótką wędrówkę po Beskidzie Sądeckim. Za ilustrację służą zdjęcia, wykonane przeze mnie na przełomie stycznia i lutego w okolicy Muszyny, której poeta zwany był wieszczem.




O związkach Jerzego Harasymowicza z "krajem łagodności" można przeczytać w Almanachu Muszyny z 1996 (str.7-8), a piosenki pt. "Miasteczko w Karpatach" można posłuchać tu (klik).
Na jednym jego końcu Jan Chrzciciel chudziutki nie chce łakomstwem zgrzeszyć 
więc tłuste kury z swej kaplicy wygania, aż trzepoczą nad miasteczkiem. 
Naprzeciw święty Florian pod nosa czerwonym żaglem 
ma jak półksiężyc złotą łódkę wąsów i od ognia tulipanów jest odgrodzony płoteczkiem. 


Chodząc po okolicach Muszyny można natknąć się na las, sadzony w młodości przez poetę lub miejscowości opisywane przez niego w wierszach, np. Milik czy Złockie.






Na koniec wędrówki po Beskidzie jeszcze jeden fragment wiersza pt. "W górach":
Zawsze kiedy tam wracam
Siedzę na ławce z księżycem...

czwartek, 13 lutego 2014

Serducho pachnące latem

Dla wszystkich tu zaglądających, dla nowych obserwatorów i tych, którzy zostawiają tak miłe komentarze - serducho z siana z nadbużańskich łąk. Gdy się zamknie oczy i powącha takie serducho, to ... pachnie latem. 

serducho z siana oplecione złotym drucikiem

poniedziałek, 10 lutego 2014

Pudełka na CD z motywami roślinnymi

Jakiś czas temu, podczas wykonywania porządków w szufladzie z płytami CD, postanowiłam wykonać pojemniki, w których można by było je przechowywać. I takim sposobem powstały trzy pudełka, dwa z nich z wykorzystaniem serwetek, trzecie z wykorzystaniem papieru ryżowego.

pudełko na CD z anemonami wykonane metodą decoupage'u
z wykorzystaniem serwetki

pudełko na CD z tulipanami wykonane metodą decoupage'u
z wykorzystaniem serwetki

pudełko na CD z bluszczem wykonane metodą decoupage'u
z wykorzystaniem papieru ryżowego firmy Renkalik

Pudełka nie tylko mogą służyć do przechowywania płyt CD, są również dobre do magazynowania różności, np. moich haftowanych kartek lub serwetek, których używam do decoupage'u.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...