Translate

środa, 7 sierpnia 2013

Lustra małe i duże

Wykonałam w swoim dotychczasowym tworzeniu cudarteniek trzy lustra. Pierwsze z nich, duże lustro z ramą, zrobioną na zamówienie przez stolarza Artystę, ozdobiłam serwetką z delikatnym motywem róż. 

duże lustro w drewnianej ramie z motywem róż

Kolejne (zdecydowanie mniejsze) pomalowałam na kolor ercu i również ozdobiłam serwetkowymi motywami róż.

lustro w drewnianej ramie z motywem róż

Lustro trzecie wykonałam podczas kursu Decoupage z techniką spękań cracle oraz napisy w Art Szkole Asket. Jest postarzane przy pomocy crackle jednosładnikowego. Udział w kursie był możliwy dzięki bonowi prezentowemu, jaki mi ufundowali moi bliscy:) Wieeelkie dzięki:) 

lustro w drewnianej ramie z motywem bluszczu

20 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie wykonane prace. Ja jeszcze nigdy nie brałam udziału w żadnym kursie. Chętnie bym się wybrała na jakiś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za dobre słowa:))) Co do kursów - byłam na czterech: w Gdańsku (Dekor House), Lublinie (Bocian) i w Warszawie (Asket). Myślę, że warto zobaczyć jakimi metodami robią inni, czegoś nowego się nauczyć i przede wszystkim spotkać się z innymi dekupażowo "zakręconymi" ludźmi:))))

      Usuń
  2. kochana dobra robota! :))
    a pierwsze najbardziej mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  3. No tak, pierwsze jest "rasowe":)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze lustro jest najpiękniejsze, podoba mi się zarówno wielkość, jak i kształt oraz sposób ozdobienia. Drugie także mi się podoba, choć ma za dużo dużych różyczek. Ostatnie - trzecie jest rewelacyjne, a ten bluszcz wygląda cudownie. Bardzo podoba mi się Twój blog :) Ja także interesuję się rękodziełem, co prawda inną tamatyką (masa solna) ale rękodzieło to rękodzieło. Nie ważne jakie :)

    przesolone-inspiracje.blogspot.com - zapraszam do mnie, będzie mi bardzo miło jeśli mnie odwiedzisz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze lustro było robione na specjalne zamówienie - stąd jego wielkość, sposób malowania i zdobienia:) Co do drugiego - zgadzam się - ale takie były moje początki:)
      Jeśli chodzi o bluszcz - to bardzo wdzięczny motyw:)
      Dziękuję za uznanie i zaproszenie mnie:))) Niech żyje rękodzieło!!!

      Usuń
  5. Zanim zabrałam się za dekupki, myślałam o Asket, ale pomyślałam i wydałam ta kasę na towar do dekupek. Zaczęłam się uczyć sama. Asket robi cudeńka i dużo się można pewno nauczyć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Słusznie uczyniłaś:))) Ja też przed wszystkim jestem samoukiem, ale nie umiem (jeszcze) cieniować i spękania mi nie wychodzą...A ten bon prezentowy był... w prezencie więc - nie żałuję:)))) Następnym razem zasugeruję bliskim zakup papierów ryżowych lub innych tego typu rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale bardzo ładnie Ci spękania wychodzą, co chcesz. Zasada jest w sumie prosto mało składników, drobniejsze spekania, więcej cracka i farby na wierzchu, większe spękania. Zimniej mniejsze spękania, cieplej, szybciej się robią i są większe.Tak z grubsza, co zaobserwowałam. Z cieniowaniem mam też mały problem, ale ja je stosuję umiarkowanie, bo jak ich za dużo to mi się takie te rzeczy wycieniowane przesadzone wydają. No wiesz, co kto lubi. Ćwiczenia są najlepsze, tak się dochodzi do wprawy i uzyskuje swój własny niepowtarzalny styl.

      Usuń
    2. Pięknie opisałaś zasady wychodzenia spękań:)))) Podsumowując - nigdy nie wiadomo, co wyjdzie:)))) Mam kilka prac cieniowanych - kiedyś je pokażę, ale zgadzam się z Tobą - więcej nie oznacza lepiej:)) Co do ćwiczeń - fakt - ćwiczenie czyni mistrza:)))))

      Usuń
  7. najbardziej podoba mi się pierwsze lustro - ładnie rozmieściłaś na nim motywy, jest ich może sporo, ale fajnie zapełniają sporą przestrzeń na ramie :) na drugim lusterku pomyślałabym jednak, żeby zrobić coś asymetrycznie, chociaż taki efekt też jest całkiem ok :) może popstrykałabym kropeczkami ;))) trzecie lusterko w ładnych kolorach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz i za pomysł z kropeczkami - może wykorzystam je w kolejnych pracach:)))

      Usuń
  8. Musisz być nieźle rozchwytywana skoro stale robisz coś
    na specjalnie zamówienie :) Nie dziwię się :)

    Każdy chciałby mieć takie lustro... Mogłabyś napisać ile mniej więcej musiałaś poświęcić czasu? Wyszło cudownie!

    wielobarwny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, nie stale. Decoupage'm zajmuję się już trochę czasu, a blog założyłam stosunkowo niedawno:) Tak więc prace przedstawione tu pochodzą z około 2 lat:))) Teraz tylko porządkuję zdjęcia i je opisuję:)))) Większość z wykonanych przeze mnie przedmiotów rozdaję swym bliskim (bo samej ile można mieć:))) Sprawia mi ogromną radość to, że im sprawiam radość:) A ponieważ nie chcę zawalać im domów "bele czym", to robię swoje cudarteńka na ich specjalne zamówienie, uzgadniając co, kiedy, w jakich kolorach, chcą mieć:)
      Jeśli chodzi o lustro (pewnie o to duże), to sprawa wygląda następująco: rama lustra wykonana jest przez fachowca stolarza, ja ją tylko pomalowałam i ozdobiłam. Trudno mi powiedzieć ile czasu to mi zajęło, gdyż po prostu... nie pamiętam. Maluję zwyczajowo 2-3 razy (obie strony), następnie wycinam i komponuję wzór, czasami wychodzi od razu, czasami trwa to trochę dłużej, później lakieruję przedmiot (przy motywach z serwetek 5-7 razy). Pozwalam dobrze wyschnąć wszystkim warstwom farby i lakieru.
      Jakbyś miała jeszcze jakieś pytania co do szczegółów, to podaję swój e-mail cudarteńka@wp.pl.
      Pozdrawiam i dziękuję za uznanie:)

      Usuń
  9. Śliczne, nie będę oryginalna...ale pierwsze wymiata ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekazuję te opinie R., który to lustro zrobił. Nie ukrywam ze z zadowoleniem:)

      Usuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz i że tracisz swój cenny czas, aby zostawić po sobie ślad.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...