Translate

piątek, 3 października 2014

Gwiazda ogrodów

W nawiązaniu do wcześniejszego wpisu Nie zasypiaj gruszek w popiele oraz Gruszkowych żniw na blogu Dzika Kura w Pastelowym Kurniku podaję kilka ciekawostek na temat grusz.

Według greckiej mitologii Tantalos, syn Zeusa został wysłany za złe czyny przeciwko bogini i ludziom do świata zmarłych. Tam pokutował za swoje czyny przed drzewem gruszy. Będąc głodnym sięgał po wiszące gruszki, lecz gałęzie drzewa nie pozwalały dotknąć swych kuszących owoców.
W Chinach drzewo gruszy symbolizowało rozstanie i żałobę. W chrześcijańskiej wierze grusza miała pozytywne znaczenie, jej piękne białe kwiaty symbolizowały Matkę Bożą. [źródło]
Według źródeł historycznych po Grekach, Rzymianie rozkoszowali się tym owocem. Za czasów Juliusza Cezara gruszkę nazywano "GWIAZDĄ OGRODÓW", a on sam osobiście doglądał grusze w swych posiadłościach.
(...) Gdy upadło Cesarstwo Rzymskie, do czasów Ludwika XIV, gruszki uważano za owoce trujące.[źródło]

Pewnego jesiennego popołudnia do odpoczywającego w łaźni Juliusza Cezara podszedł zaufany sługa i podał mu dojrzałą gruszkę. Władca zachwycony smakiem nowego owocu, postanowił własnoręcznie zająć się jego uprawą. (...) Z jego polecenia gruszę zasadzono w zdobytej Anglii...
Gruszka w swojej dzikiej odmianie pochodzi z Dalekiego Wschodu. Jej udomowienie nastąpiło już w starożytnym Egipcie i w Asyrii, a także w Chinach i na Kaukazie, gdzie była szczepiona i oczkowana. Nie tylko Cezar docenił urodę i smak tych jesiennych owoców. Sam Homer wymienia je na kartach „Odysei”, opisując nieziemsko piękny, rajski ogród Alkinoosa...[źródło]

W wierzeniach słowiańskich pojawia się magiczna grusza. W kilku baśniach bohater (...) zaprzedaje duszę diabłu w zamian za mistrzostwo w swoim fachu albo jakieś inne nadzwyczajne umiejętności. W końcu przychodzi po niego śmierć, którą ten podstępnie wysyła na magiczną gruszę. Jako, że właściwością tego drzewa jak i innych przedmiotów otrzymanych od Jezusa i św. Piotra (drzewa, ławki, kowadła w kuźni), jest to, że ten kto dotknie ich bez zgody ich właściciela, nie może się od nich oderwać, śmierć zostaje uwięziona.[źródło]

(...) dawni Słowianie doceniali grusze jako drzewa, które karmią. Znana jest grusza pospolita zwana ulęgałką. Kiedyś dość często występowała na polskich polach, wpisując się w rodzimy krajobraz. Dawała schronienie przed letnim upałem i przed deszczem podczas prac polowych. Karmiła swoimi owocami. [źródło]


Polne grusze (grusze pospolite) - ulęgałki, to prawdziwa ozdoba polskich pól i miedz (...) Kiedy dojrzeją, opadają. Najpierw są twarde i cierpkie, z czasem stają się soczyste i pyszne. Ludzie nazywają je ulęgałkami, ponieważ zjada się je dopiero po tym, jak się ulęgną, czyli zajdzie w nich proces fermentacji. W niektórych regionach mówi się na nie żartobliwie "pierdziołki". W dawnej Polsce grusza pospolita nazywała się krusza. Dzisiaj już nikt prócz ptaków i dzikich zwierząt nie chce takich owoców jeść. (...) Może, stojąc na miedzy, warto sięgnąć ręką po ten darmowy owoc i upichcić pyszny sos z ulęgałek, w rejonie Tomaszowa Mazowieckiego zwany popularnie gruszczunką? [źródło, na podanej stronie znajduje się przepis]

(…)Wszystkie zabobony, przesądy, przysłowia, przepisy na leki domowe i na alkoholowe nalewki dotyczą ulęgałki. To ona, grusza dzika, kierująca się nakazami tajemniczych sił, może demonów, gdy czasem ponownie zakwitała, wróżyła śmierć temu ze współmałżonków, kto pierwszy owo ponowne zakwitnięcie zauważył, a przepowiadała również bardzo rychłe następne wesele osobie pozostałej we wdowieństwie i w tzw. „nieutulonym żalu”.
(…) Pierwsze wzmianki o uprawie grusz w Europie znajdujemy w „Odysei” Homera. Gdy Odyseusz, wracając rzemiennym dyszlem spod Troi, dobrnął wreszcie po dwudziestoletniej tułaczce po świecie, zmieniony i postarzały, do domu swego ojca Laertesa, ten, nie poznawszy w nim syna, zażądał odeń jakiegoś dowodu tożsamości. Wtedy Odyseusz pokazał bliznę na nodze i wyliczył drzewa w sadzie, podarowane mu kiedyś przez ojca, jako małemu dziecku, a między innymi wymienił trzynaście grusz…
(…) Już w latach dwudziestych XVII wieku, gdy tylko tytoń pojawił się w Polsce, „alamondowie”, czyli ówcześni modnisie, eleganci, którzy nie „niuchali” go, lecz kurzyli, używali fajek z drewna gruszy. A i dziś gruszkowe fajki cieszą się wielkim popytem. [źródło]

W medycynie ludowej grusza była drzewem, na które „przenoszono” choroby. W tym celu wykopywano pod nią głęboki dół, do którego wkładano wszelką wydzielinę chorego, po czym zasypywano go. Grusza zachowuje swoje właściwości także po ścięciu. Dlatego z jej drewna robiono różne sprzęty, by wchłaniały choroby domowników. Wierzono, że stołki, krzesła i foteliki z gruszy działają leczniczo na miednicę i jej rejon, w obrębie którego występują stany zapalne.
Drewno gruszy i jabłoni jest idealne do renowacji mebli zabytkowych. Stosuje się je także do produkcji instrumentów muzycznych. [źródło]

Wierzenia na Lubelszczyźnie
Woda po pierwszej kąpieli dziecka musi zostać wylana w określone miejsce, bowiem w taki sposób przekazuje ona swoją płodnościową moc: To wszystko pod gruszke na podwórku, to wszystkie gruszki uschły, a ta gruszka jeszcze rodzi. Jakie co rok ma gruchy! [Janina Woch,Wólka Kątna, 2009]. 
W tej czynności woda staje się także pośrednikiem - moc drzewka owocującego ma się udzielić małemu dziecku […] żeby to rosło, jak ta grusza rośnie i łowoc przynosiło słodki jak gruszki. [Janina Woch,Wólka Kątna, 2010]. [źródło]

Ciekawostki o gruszach

  • Kształt gruszki, nasuwający na myśl kształty kobiecego ciała, zapewne zdecydował o łączeniu jej z wyobrażeniami miłości i macierzyństwa (Jung 1981).
  • W starożytnej Grecji gruszka związana była z Afrodytą i Herą; wytrzymałość grusz uczyniła z niej symbol długowieczności. [źródło]
  • W starożytnych Chinach grusze były symbolem długowieczności. [źródło]
  • Pestkowiec o czysto białych kwiatach, które ze względu na ich delikatność i szybkie więdnięcie są np. w Chinach symbolem żałoby. W średniowieczu grusza - prawdopodobnie na nieskazitelną biel jej kwiatów - uchodziła za symbol maryjny, inaczej mówiąc za symbol Wielkiej Matki. W wierzeniach ludowych wiele gruszek oznacza obfitość dzieci.[źródło]
  • We wschodniej Azji kwiaty gruszy chińskiej są symbolem wiosny budzącej się do życia.[źródło]
  • Najstarsza w Polsce grusza rośnie w miejscowości Nekla koło Wrześni (woj. wielkopolskie). W 2005 r. miała wysokość 18 m i obwód 329 cm. Jej wiek w 2011 r. obliczono na 211 lat. [źródło]
  • Kruszwica to nazwa pochodząca od wyrazu „kruszwa” („krusza”), który jest północnopolską odmianą rzeczownika „grusza”, znaną też w dialektach oraz w języku górnołużyckim. Nazwę miejscową utworzono przez dodanie przyrostka słowotwórczego „-ica”. [źródło]
  • Kruszwica ma w herbie gruszę, symbol bogactwa.


Od 150 lat istnieje w polskich kręgach prawniczych (...) anegdota na temat sporu o gruszę, spopularyzowana przez Sienkiewicza w Ogniem i mieczem, a znana z relacji J. Grajnerta (1857), za którym przytoczył ją Kolberg. Skłóceni sąsiedzi z tych, których określa przysłowie: „Procesuje się o cień od gruszy” (...), poszli do sądu i w pierwszej instancji jeden z nich wygrał. Przegrywający zaapelował i wraz z przeciwnikiem pojechał na jednym wózku do trybunału. Każdy z nich miał nadzieję wygrania, bo każdy był opatrzony rekomendacyjnym listem od swego obrońcy; lecz na popasie w karczmie przyszło z nich jednemu na myśl, aby list odpieczętować i dowiedzieć się, co też tam w nim stoi napisane. Na swoje zmartwienie przeczytał między innymi te słowa: „Kochany kolego! staraj się dobrze trząść z tej gruszki, bo ja otrząsłem już z niej do 600 złotych.” — Gdy i drugi coś podobnego w swym liście wyczytał, poznali dopiero obaj swój nierozsądek, uściskali się i powróciwszy do domu dzielili się po dawnemu gruszkami.[źródło]


Kilka słynnych cytatów dotyczących grusz:
(...) bo trzeba waszmościom wiedzieć, że oni mają tam proces z Jaworskim o gruszę, co na miedzy stoi i w połowie nad Jaworskich gruntami, a w połowie nad naszymi ma gałęzie. Owóż jak ją Jaworscy trzęsą, to i nasze gruszki opadają, a dużo idzie na miedzę. Oni tedy powiadają, że te, co na miedzy leżą, to ich...[Henryk Sienkiewicz, Ogniem i mieczem, tom II, Rozdział XXI]

Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
Popsować gniazdo na gruszy bocianie,
Bo wszystkim służą...
Tęskno mi, Panie...
[Cyprian Kamil Norwid, Moja piosnka]

A wszystko przepasane jakby wstęgą, miedzą
Zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą.[Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz]

Na każdą rzecz można patrzeć z dwóch stron. Jest prawda czasów, o których mówimy, i prawda ekranu, która mówi: „Prasłowiańska grusza chroni w swych konarach plebejskiego uciekiniera”. Zróbcie mi przebitkę zająca na gruszy… [pamiętne słowa reżysera, postaci z kultowego "Misia", źródło]

Na koniec proponuję obejrzeć videoclip z 1981 roku z piosenką pt. "Leżę pod gruszą" w wykonaniu Maryli Rodowicz [muzyka: Seweryn Krajewski, tekst: Magdalena Czapińska].
A tymczasem leżę pod gruszą 
Na dowolnie wybranym boku
I mam to, co na świecie najświętsze
Święty spokój... 

A tymczasem leżę pod gruszą
A świat obok płynie leniwie
I niczego więcej nie pragnę
Wręcz przeciwnie...
[źródło]

44 komentarze:

  1. Poczytam w całości, jak w końcu chwilkę znajdę. W moich stronach właśnie na ulęgałki się mówiło pierdziołki. Suszyliśmy je w piekarniku, były na zupke wigilijną. Ogólnie lubię gruchy, zimą najlepiej konferencje, a latem cukrówki, takie niezbyt duże, czerwone i słodkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie:) Też pamiętam suszone ulęgałki:)

      Usuń
  2. Mam taką gruszę w osobistym ogrodzie. Jest przepiękna, a gruszeczki (po naszymu leżołki) to miód. Obżeram się nimi. Po raz pierwszy nie było w tym roku owoców. Tzn. były, ale spadły, zanim dojrzały - pewnie z powodu suszy. Suszonych leżołków nie jadłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, taka osobista grusza to fantastyczna sprawa. Może w przyszłym roku lepiej się z nimi aura obejdzie:)

      Usuń
    2. A mozna pod nia polezec, Hanus?

      Usuń
    3. A pewnie, Kasia! I to na dowolnie wybranym boku! A jak kwitnie!!!

      Usuń
  3. A u nas mówiło się na ulęgałki - zgniłki. Gruszki nie są moim ulubionym owocem. Dojrzałą konferencją i klapsą jednak nie pogardzę :) A kwitnące grusze są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie takie przydrożne, albo pole po sam horyzont, a na miedzy polna grusza - niesamowity widok:))))

      Usuń
  4. Ulęgałki pamiętam z dzieciństwa. Taka jedna rosła nawet u nas w sadzie. A dziś objadłam się gruszkami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalipso:) Dziś, czyli o 3.35?

      Usuń
    2. Arteńko, teraz mogę napisać, że i dziś, i wczoraj:)))

      Usuń
    3. To nie było zdziwienie tylko troska o tak późną (wczesną) porę:)

      Usuń
  5. Kruszwica od gruszy, no pacz pani!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano własnie ,też się zdziwiłam

      Usuń
    2. Niektórzy wywodzą nazwę od kruszwy=bryły soli, ale skąd w taki razie w herbie ta zielona grusza?:)

      Usuń
  6. Jak ja bym chciala polezec pod grusza :)
    Pozdrawiam Cie Artenko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś (np. w następne lato) się uda znaleźć taką gruszę:)

      Usuń
  7. Określenie wczasy pod gruszą to chyba od tej piosenki Rodowicz własnie .
    Nie wiedziałam ,że te małe suszone gruszeczki to ulęgałki własnie . Kiedyś na każdej wsi jadałam ulęgałki ,ale nie przepadałam za nimi ,bo ja lubię twarde gruszki . Kiedyś zażerałam się klapsami , ale moje jelita w tej chwili nie pozwalają na takie ekscesy .
    Zamiast opowiadać jak było w Bieszczadach to ona o gruszach ;))) Żartowałam ,bardzo ciekawie to co wyszperałaś :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może z tą piosenką tak było:) Bardzo lubię smaki dzieciństwa, a ulęgałki, pamiętam, były zawsze suszone u babci:)
      I o Bieszczadach napiszę, ale... trochę czasu i będzie nowy post:)

      Usuń
  8. Great post!You can find wild pears in many areas in Greece!
    Very interesting post!!Have a lovely weekend!
    Dimi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, chciałabym zobaczyć Grecję w porze kwitnięcia grusz:)

      Usuń
  9. pamiętam jak u mojej babci rosła ogromna grusza :) zbudowaliśmy na niej domek i huśtawkę i przesiadywaliśmy tam całymi dniami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać grusze mają ogromne zastosowanie:)

      Usuń
  10. A ja gruszki tak sobie lubię, jestem jabłkiem z urodzenia! W wojnie jabłek z gruszkami, staje zdecydowanie po stronie jabłek!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Twoją determinację w obronie jabłek:)

      Usuń
  11. Ale informacji :)) Najbardziej mnie ta Kruszwica zdziwiła ;)
    Co prawda, też wolę jabłka od gruszek, ale taką soczystą nie pogardzę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawy post, rozwaliły mnie te "pierdziołki" :) :) :) Mam w ogrodzie dwa rodzaje gruszek - jedne ogromne i twarde (uwielbiam!), a drugie to te ulęgałki właśnie i nieszczególnie za nimi przepadam. Późną jesienią pójdą do wycinki, bo drzewo już stare i coraz bardziej do niczego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może szkoda tych ulęgałek:) Tak ładnie kwitną:)))) Lub chociaż jaką fajkę z drewna gruszkowego zrób:)

      Usuń
    2. Drzewo już powoli przyjmuje pozycję bardziej poziomą niż pionową, więc chyba nie ma wyjścia :) Myślałam na pewno o zrobieniu kilku desek do krojenia, ale ta fajka to też ciekawy pomysł :)

      Usuń
    3. Można zrobić cokolwiek, drewno gruszy jest piękne (lepsze są jednak deski niż fajka, deski się przydadzą:)

      Usuń
  13. Ja też dziękuję za ten post, ile w nim ciekawostek! Bardzo lubię gruszki, zresztą moje dzieci też:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. Wyszedł mi taki gruszkowy zawrót głowy:)))

      Usuń
  15. Etymologia wyrazów od zawsze mnie ciekawiła. Rdzeń słowa krusza od tego że kruszeje? Albo co kruszy się?
    Kruszwica .. super zapamiętać muszę. :) Jak zwykle u Ciebie zatrzymać się trzeba na dłużej i zadumać i pomyśleć chwilkę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kruszwa (krusza) to północnopolska odmiana rzeczownika grusza. Ale od czego krusza - nie mam pojęcia:)

      Usuń
  16. Bardzo fajny wpis, szczególnie poetyckie wstawki przypadły mi do gustu :) Dzięki nim miło się czytało cały tekst.

    OdpowiedzUsuń
  17. Gruszki to moje ulubione jesienne owoce...
    Ich słodki smak kojarzy mi się z dzieciństwem kiedy dziadek zrywał mi gruszki prosto z drzewa a ja wgryzałam się w nie pozwalając aby sok spływał mi z brody...
    Najsmaczniejsze, najsłodsze były te najbrzydsze... w takiej grubej parchatej skórce
    Pozdrawiam jesiennie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to, że owocowy sok może bezkarnie spływać z brody, w dzieciństwie jest najlepsze:)

      Usuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz i że tracisz swój cenny czas, aby zostawić po sobie ślad.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...