Translate

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Kartki świąteczne z historią_2

W poście Kartki świąteczne z historią chwaliłam się swoimi zbiorami pocztówek, otrzymanych przy okazji świąt Bożego Narodzenia. Tym razem pokażę wielkanocne kartki świąteczne sprzed 40-60 lat. Niektóre z nich są, niestety, zniszczone - dzieci uczyły się "pisać", wykorzystując wytłoczone literki.

Na początku pokażę dwie najstarsze kartki: z 1950 r. (po lewej) i 1953 r. (po prawej). Mimo tego, że w moich zbiorach znalazły się przypadkiem, bardzo je lubię. Króliczki noszą ślady obrysowywania długopisem - trudno, trzeba było na czymś ćwiczyć:)))


A teraz niespodzianka - dostałam bardzo miłego e-maila od Ewy2, prowadzącej blog Ziarenko maku, która tak pisze:
Bardzo mi się podobał post o kartkach, chętnie dołożę swoje "trzy grosze". Mama zbierała pocztówki, ocalało kilka ładnych przedwojennych, a wśród nich dwie wielkanocne. Nie wiem z którego są roku, jedna (ta z parą) przedwojenna. Ta z samolotem jest zupełnie czysta, nie ma na niej żadnej informacji. Druga, wysłana przez koleżankę Mamy, z roku 1931/2, bardzo się pismo zatarło. Wypatrzyłam nazwę chyba firmy, nie jestem pewna, Multikolor Ser (chyba seria) 860/17. 



Ewo, bardzo Ci dziękuję za przesłanie mi zdjęć tych kartek, według mnie są przepiękne, a druga jest przesympatyczna. Niezależnie od ich stanu zachowania, stanowią pewnie ogromną wartość emocjonalną.

Poniżej prezentuję dalszą część mojej kolekcji. Adresatami kartek są moi Rodzice. Pocztówki pochodzą z lat 60. XX wieku, w tym pierwsza, pisana przez M. do T., gdy mnie nie było jeszcze na świecie:)))


Następna kartka jest z dość dziwnym motywem "wielkanocnym", ale pewnie były problemy z kupieniem innej. Nawiasem mówiąc (pisząc:), czy ktoś jeszcze wie, co to był Klub "Ruch"?:)






Na poniższej fotografii znajdują się dwie identyczne kartki, adresatką tej po prawej stronie jestem ja, wówczas kilkuletnie dziecko:)



Na koniec kartki z lat 70. XX wieku.





Poniższa kartka została własnoręcznie zrobiona przez B. (niestety pod wpływem czasu, wycinanka uległa w części zniszczeniu).


Czegóż życzono na tych kartkach? Dużo zdrowia, wszelkiej pomyślności, spełnienia wszystkich marzeń, wesołych, spokojnych i szczęśliwych świąt, wesołego Alleluja, błogosławieństwa Bożego, smacznego święconego jajka, a nawet pociechy z dzieci:)

Na jednej kartce znalazłam dość nietypowy zapis (pisownia oryginalna):
"Serdeczne gratulacje i życzenia z racji ponownego wyboru na zaszczytne stanowisko Przewodniczącego ORZ wraz z Najlepszymi Życzeniami Świątecznym - wesołością i wiosennym słońcem kraszonego Jajka, przy suto jadłem i napitkami zastawionym stole. Całej Rodzinie i najbliższym życzy M. S."

W związku z powyższym, wszystkim Szanownym Czytelnikom życzę, abyśmy kolejną Wielkanoc spędzili przy suto jadłem i napitkami zastawionym stole, którego dekoracją będą jajka, kraszone wesołością i wiosennym słońcem:)))

P.S. Ewa2, zainspirowana powyższą opowieścią, zamieściła u siebie na blogu post pt. Kartki mojego dzieicciństwa. Polecam:)

44 komentarze:

  1. Pamiętam doskonale kartki z lat 60 i 70. Bywały wśród nich rzadkie perełki, ale w większości były dość tandetne i brzydkie. Bardzo dużo wyrzuciłam, zostawiłam sobie tylko najładniejsze.
    Te dwie jednakowe, to chyba z rysunkiem Szancera?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do karteczek dołączone są opisy, wystarczy najechać myszką na zdjęcie. Masz rację, to karteczki według projektu Jana Marcina Szancera:)
      A kiedy coś o tych najładniejszych opowiesz (napiszesz)?

      Usuń
  2. Klub "Ruch" pamiętam taki jeden w rodzinnej wsi mojej mamy ,bywałam w nim dość sporadycznie pod koniec lat 70 :)))
    Ciekawy ten Twój zbiór i dosyć spory ,chyba więcej tych karteczek niż bożonarodzeniowych ?
    Niektóre bardzo mi się podobają :)) Najbardziej chyba ta z namalowannym jajkiem i kurczaczkiem i ta pełna wesolutkich kurczaków i ta z motywem dziecięcego rysunku i jescze kilka :))
    Ta karteczka od Ewy z tym samolotem ma motyw podobny do tej z zeppelinem w poprzednim poście ,to chyba na fali zachłyśnięcia sie zdobyczami techniki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej lubię tę Wendołowskiego (pierwsza z prawej). Być może, że karteczek wielkanocnych jest więcej niż z okazji Bożego Narodzenia, trzeba by było policzyć:)
      Stawiam na zachłyśnięcie się zdobyczami techniki:)

      Usuń
    2. Mnie się podobają te wszystkie, na których są dzieci:))) Ta z motywem dziecięcego rysunku jest świetna! I kartki z rysunkami Szancera... Piękne!

      Usuń
    3. Ale wysłałabyś taką kartkę z rysunkiem Szancera małoletniemu dziecięciu?:)

      Usuń
    4. Arte może to przygotowanie do życia było :))

      Usuń
    5. Pudło:))) Wysłała to moja, starsza o rok, siostra:) Wtedy nikt nie słyszał o czymś takim jak przygotowanie do życia:)

      Usuń
    6. Pewnie nie miała dużego wyboru ,albo bardzo jej się ta kartka podobała :))
      Takie magiczne , dorosłe życie na niej :))

      Usuń
    7. Może tak było:) Kartka jest piękna:)

      Usuń
    8. Sobie bym wysłała! A dziecięciu kurczaczki:))) Ale Szancera dałabym pooglądać:)

      Usuń
    9. Lubię jego ilustracje:))) Mam jeszcze chyba kilka książeczek z dzieciństwa z jego pracami:)

      Usuń
  3. Moja mama przez kilka lat prowadziła klub Ruchu :)

    Zając od pisanek z tkaniny jest fajny, a kurczak Grabiańskiemu nie bardzo się udał - z kotami radził sobie o wiele lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam kotów tego autora ,a kurczak bardzo mi sie podoba :))

      Usuń
    2. Ooo, taki klub Ruchu na wsi to było coś, a jak jeszcze telewizor w nim był:))) I cukierki czasami można było w nim kupić:)
      Zając, koszyk, trawa i napis na karteczce z pisankami z tkaniny jest wydrukowany. Z tkaniny też jest kwiatek:) Kurczak - faktycznie - jak nie Grabiańskiego:)

      Usuń
    3. Mario, wierz mi, na pewno z kotami tego artysty miałaś do czynienia wiele razy:)

      Usuń
    4. Sprawdziłam ,masz rację Arte znam ilustracje Grabiańskiego :)
      Ja dalej uważam że ta jego kartka z kurczakiem jest bardzo dobra :) Może się wydawać niedopracowana ,ale to działanie celowe ,kilka pociągnięć pędzlem ,ale jakich wymownych , obrazują to co trzeba :)) To tak jak fraszka ,kilka słów , a jak wiele :)

      Usuń
    5. Mario, nie znam się na sztuce, w związku z tym trudno mi się wypowiadać na ten temat. Ale z dwóch ilustracji: ta kartka i "Kot w butach" - wybrałabym kota:)

      Usuń
    6. Dziewczyny, ten kurczak jest uroczy! Przyjrzałam mu się jeszcze raz. Mnie się podoba:)))

      Usuń
    7. Kalipso, to już 2:2 na rzecz kurczaczka:)

      Usuń
  4. Podobają mi się te pisanki kraszone wesołością, a kartki - im starsze, tym piękniejsze. Na Klub "Ruch" się nigdy nie natknęłam, ale Klub Międzynarodowej Prasy i Książki miałam obok domu i do dziś jest tam współczesny już Empik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kluby "Ruch" (Kluby Książki i Prasy "Ruch") to były klubokawiarnie, prowadzone przez przedsiębiorstwo upowszechniania prasy i książki Ruch na wsiach w latach 60. i 70. XX wieku:) Czyli, że jesteś za młoda, aby to pamiętać:)

      Usuń
    2. Ale i na Empiku starym chyba też był napis RSW Prasa-Książka-Ruch, a dokładnie było tak http://fotopolska.eu/foto/185/185645.jpg i to pamiętam, bom w latach 70. rodzona.

      Usuń
    3. Nie dość, że w latach 70. rodzona, to na wsi nie bywała na wakacjach:))) Ale Ci było dobrze:))) Podana przez Ciebie fotografia pochodzi chyba z dużego miasta.

      Usuń
  5. Gorgeous Easter cards!
    I hope you had a wonderful Easter with your family!!
    Have a happy week!
    Dimi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Dimi, miałam wspaniałe święta, ale... dobrze, że się już skończyły:)

      Usuń
  6. Piękne są, bardzo mi się spodobały te czarno-białe, mają swój klimacik :)
    Muszę kiedyś przeszukać kartkowy zbiór mojej babci w poszukiwaniu takich perełek (zwłaszcza, że żadnej kartki nie wyrzuciła, wszystkie zbiera) :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z czarno-białych podoba mi się ta z dwojaczkami:) I nie zastanawiaj się zbyt długo z przeszukiwaniem babcinych zbiorów. Tam na pewno są skarby w niezliczonej ilości:)

      Usuń
  7. Pamiętam te z lat 60-70 :)) może takie gdzieś nawet leżą w domu u rodziców.
    Ta z niedokończonym ;) kurczakiem bardzo się mi podoba i czarno-białe też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedokończony kurczak - ciekawe określenie:)

      Usuń
  8. Niektore pamietam...moi rodzice mieli cale tony kartek...hm...chyba przepadly. ladna kolekcja!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, szkoda, że przepadły, ale może gdzieś na jakimś strychu coś by się jeszcze znalazło?

      Usuń
  9. Ależ piękne kartki,uwielbiam cofać sie w czasie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też:) Od czasu do czasu wyjmuję je z szafy i oglądam:)

      Usuń
  10. Dear friend thank you very much for your Easter greetings!
    Have a lovely week!
    Dimi....

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne kartki, mają w sobie urok :)
    Moja mama kiedyś zbierała kartki, z jej zbioru ocaliłam serię ze smerfami, kilka kartek z serią strojów ludowych i kilka innych ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczne kartki. Masz wspaniałą pamiątkę oddającą klimat tamtych czasów. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się moja kolekcja podoba:)

      Usuń
  13. Dziękuję za Szancera! Grabiańskiego też kocham, mam kilka jego kartek z psami różnych ras, piękne. Przepiękne te kartki, żałuję, że nie mam takich pamiątek. Ale chyba gdzieś w szafie powinna być torba z pocztówkami, które zbierałam... Jak przyjedziesz to poszukamy, dobrze????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie trzeba poszukać:))) Gdybym się uparła, to kilka książeczek z dzieciństwa z bardzo ciekawymi ilustracjami mogłabym sfotografować:)

      Usuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz i że tracisz swój cenny czas, aby zostawić po sobie ślad.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...