Translate

piątek, 24 kwietnia 2015

Piosenka o przyjacielu

Nie tak dawno byłam na koncercie Andrzeja Koryckiego i Dominiki Żukowskiej. Tym razem wraz z koleżankami zafundowałyśmy sobie ucztę duchową - rosyjskie ballady Bułata Okudżawy i Włodzimierza Wysockiego. Jedną z nich, "Piosenkę o przyjacielu", pozwolę sobie przypomnieć, ilustrując ją fotografiami z mojej ostatniej wędrówki po Tatrach, robionymi tydzień temu w okolicy Sarniej Skały. Pogoda dopisała. Mimo śniegu po kolana na szlakach, na szczycie było pięknie, słonecznie, bezwietrznie:) I bardzo bezpiecznie:) Ale nie zawsze tam tak jest. Pamiętam swoje pierwsze wejście na tę niewielką skałkę. Była zima, zaspy miejscami metrowej grubości, oznakowanie szlaku zupełnie niewidoczne. Podchodziłam wtedy od tej bardziej stromej strony:) Udało się, ale dziś chyba bym tamtędy nie weszła:)
Przy okazji pragnę serdecznie podziękować A., B., B. i L. za zabranie mnie na ten koncert, K. za wspólne wędrowanie po górach, a Mice za gościnę pod Tatrami:)


Proszę sobie włączyć głośniki i... pośpiewajmy razem:) Muzyka jak muzyka, ale słowa są według mnie bardzo mądre:) I sprawdzają się w życiu.


Gdy z dnia na dzień się zjawi ktoś, 
Kto w zasadzie ni brat ni swat -
Nie sądź z oczu i nie wróż z kart,
Co naprawdę jest wart.

Weź go w góry, do gór go wieź,
Tam uważnie nań spójrz i już
Będziesz wiedział, czy zuch twój druh,
Poznasz, jaki w nim duch.







Jeśli złapie go strach i ach... 
Gdy rozkleja się gość, ma dość,
Ani wejść, ani zejść - i cześć,
Na dół trzeba go nieść - 


Staszcz go na dół ze skał, jak chciał
I zapomnij, że znasz tę twarz
Taki w biedzie zawiedzie też,
Nie wśród takich żyć chcesz.



Jeśli sam cię wzwyż wiódł i w przód, 
Nie narzekał, że mróz, że mus -
A gdyś odpadł od skał, spaść miał,
Liną skórę z rąk zdarł...

Jeśli trzymał rytm aż po szczyt
A na szczycie się śmiał, aż wstyd -
Sprawa jasna, że bez dwóch zdań
Możesz liczyć już nań.
 




        

Osobom, znającym język rosyjski, przygotowałam wersję w oryginale - Владимир Высоцкий, "Песня о друге" из фильма "Вертикаль".




Если друг оказался вдруг 
И не друг, и не враг, а - так,
Если сразу не разберёшь,
Плох он или хорош, -

Парня в горы тяни, - рискни! 
Не бросай одного его,
Пусть он в связке в одной с тобой, -
Там поймешь, кто такой.





Если парень в горах - не ах,
Если сразу раскис - и вниз,
Шаг ступил на ледник - и сник,
Оступился - и в крик, -

Значит, рядом с тобой - чужой,
Ты его не брани, - гони:
Вверх таких не берут, и тут
Про таких не поют.




Если ж он не скулил, не ныл,
Пусть он хмур был и зол, но шёл,
А когда ты упал со скал,
Он стонал, но держал,

Если шел за тобой, как в бой,
На вершине стоял хмельной, -
Значит, как на себя самого
Положись на него.

26 komentarzy:

  1. Ech, łza się w oku kręci - obaj potrafili duszę szczypnąć jak nikt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba masz na myśli Okudżawę i Wysockiego, prawda?

      Usuń
  2. Posłuchałam, zatęskniłam, przypomniałam sobie. Zawsze miałam szczęście wędrować z takimi, którym można ufać.
    Piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) To szczęście móc przebywać z takimi, co rękę podadzą w razie czego:)
      Ja najczęściej wędrowałam sama i też było pięknie:))))

      Usuń
  3. Muzyka jak muzyka, ale serce mi się rwie na widok tych zdjęć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) A ja to na własne oczy widziałam tydzień temu:)))

      Usuń
  4. Pięknie miałaś w tych górach :))
    Swego czasu zasłuchiwałam się Okudżawą ,mam nawet gdzieś jeszcze kilka czarnych płyt z jego utworami , Wysockiego znam mniej .
    Tekst o przyjacielu zawiera prostą prawdę o życiu . W ekstremalnych warunkach wszystko jest bardziej klarowne , niż w zwykłym upierdliwym "nizinnym" życiu . Jeśli nawet jakaś ludzka relacja sprawdziła się w trudnych górskich warunkach to wcale nie musi oznaczać ,że będzie sie sprawdzać w prozie życia :)
    Fajnie ,ze zamieściłaś dwie takie odmienne wersje tej piosenki . Wysocki moim zdaniem jest nie do podrobienia , ale Korycki jest taki "żywy" . Udział w takim koncercie to takie jednoczące przeżycie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, było pięknie... jeden dzień:) Mam na myśli pogodę, gdyż w górach zawsze jest pięknie:)))
      Okudżawę bardzo lubię, też jeszcze mam płytę:))))
      Jeśli chodzi o tekst piosenki - odbieram ją zupełnie inaczej.

      Usuń
  5. The views of the mountains are breathtaking!
    Wonderful pictures with the beautiful forest and the snow on top of the mountains!
    You had a lovely trip!!!Thank you for sharing!!Have a lovely weekend!
    Dimi....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie było lepszej widoczności - wtedy by były widoki:))) A poza tym weszłam na dość niską skałę. Może kiedyś się uda sfotografować z coś z wysokości ponad 2200 m n.p.m.
      Pięknie dziękuję za życzenia i zachwyt nad fotografiami:) Tobie też wszystkiego dobrego życzę:)

      Usuń
  6. Dzięki za przypomnienie tak kiedyś ulubionej piosenki.
    Jakkolwiek w wersji polskiej trochę nieudolnie przetłumaczonej ( subiektywne odczucie ), szkoda.
    Góry, jak zwykle. Słowa nie starczają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłam kilka tłumaczeń, bardziej odpowiadających oryginałowi. Ponieważ byłam na koncercie Koryckiego, to właśnie jego piosenkę zamieściłam.
      O górach można bez słów - same góry wystarczą:))))

      Usuń
  7. O, jak miło sąsiada w oryginale posłuchać. Sąsiada, bo tuż obok mojego domu mieści się jedyne w Polsce Muzeum Włodzimierza Wysockiego, w którym spędziłam kilka miłych wieczorów słuchając opowieści jego właścicielki - o tym, jak Wysockiego pokochała i jego Muzeum zakładała i o samym Wysockim - to było najciekawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz fantastycznych sąsiadów - już raz pisałaś o Domogarowie, teraz Wysocki:)
      Dzięki za wiadomość o tym muzeum:)

      Usuń
  8. Pewnie nie uwierzysz,ale ja do dziś znam tę piosenkę na pamięć i to po rosyjsku:)Uwielbiam ją i często ją słuchałam na tyle aby zapamiętać każde słowo.Są takie piosenki,które nigdy nie zapomnę i ta właśnie taka jest....kocham Wysockiego i ten jego zachrypnięty głos...wiesz jest jeszcze jedna piosenka,którą zawsze nucę gdy mam urodziny a że już zbliżają się kolejne,wiem,że sobie pośpiewam..Dzisiaj są moje urodziny,które obchodzę bez rodziny,daleko wśród manowców w pokoiku hangaru dla szybowców....znasz to?Mimo,że to piosenka z goryczą a ja nie wiem czemy zawsze powraca do mnie w kolejne urodziny:)))Buziaki kochana!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę:) Tę drugą piosenkę też znam i lubię, choć wolę urodziny obchodzić z rodziną:)))) Kiedy się wybierasz na żagle?:)

      Usuń
    2. Pewnie dopiero w czerwcu i na nasze jezioro.Młody chce rozpocząć sezon deskowy w weekend:)Ale chyba mu nie pozwolę,za zimno jest:)

      Usuń
    3. Chyba jednak jeszcze za zimno:)

      Usuń
  9. Ballady rosyjskie uwielbiam, kiedyś słuchałam w sklepie z zamkniętymi oczami i wszedł klient słuchał nie ruszał się. :)
    A dla mnie najważniejsze są te słowa:

    "Gdy z dnia na dzień się zjawi ktoś,
    Kto w zasadzie ni brat ni swat -
    Nie sądź z oczu i nie wróż z kart,
    Co naprawdę jest wart..."

    Dokładnie tak, zawsze osądzamy i wyciągamy wnioski i segregujemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa opowieść o zasłuchanym kliencie:)
      I słuszna uwaga na koniec. Ja wolę zabrać w góry:)

      Usuń
  10. Ja z opóźnieniem, ale pod tekstem podpisuję się obiema rękami a zdjęcia podziwiam. Wysocki wspaniały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że podobają Ci się zdjęcia:)

      Usuń
  11. P.S. To ja dziękuję za miłe wieczory!!!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz i że tracisz swój cenny czas, aby zostawić po sobie ślad.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...