Translate

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Krokusowe szaleństwo_2

O tym, że lubię krokusy, szczególnie te na Polanie Chochołowskiej, pisałam już wiele razy, choćby rok temu (klik). Także w tym roku, w połowie kwietnia, wybrałam się w Taty z mocnym postanowieniem zobaczenia fioletowych łanów. Niestety, pogoda spłatała mi figla, co można zobaczyć na poniższych fotografiach.

Dolina Kościeliska (Wyżnia Kira Miętusia - Hala Pisana) - dzień I.


  

Droga pod Reglami, okolice wejścia do Doliny Białego - dzień II.


Droga pod Reglami, w drodze do Doliny Lejowej - dzień IV.


 


Droga pod Reglami, w okolicy Doliny Lejowej - dzień IV.



Siwa Polana u wylotu Doliny Chochołowskiej  - dzień IV.








Polana Kalatówki  - dzień V.




Droga pod Reglami, w drodze do Doliny Małej Łąki - dzień VI.





Trzeciego dnia lało tak, że nawet nie warto było iść na szlak. Czwartego dnia, w sobotę, zaczęło sypać śniegiem - skutecznie odstraszając do wchodzenia głębiej w Dolinę Chochołowską. Przez noc napadało tyle, że zakryło skutecznie większość krokusów na Kalatówkach. W poniedziałek, dokładnie tydzień  temu, w informacji TPN-u powiedziano mi, że krokusy na Polanie Chochołowskiej będą widoczne dopiero w czwartek. Niestety, we wtorek musiałam wyjechać, ale ja tam jeszcze wrócę:)))

Na koniec pragnę się pochwalić, że ten post jest moim trzechsetnym wpisem:) W związku z tym trochę podsumowań:) Miło mi, że 121 osób na stałe dołączyło do mojej witryny, odwiedzono mnie ponad 120 000 razy, zostawiając ponad. 3800 komentarzy, za które bardzo, ale to baaardzo serdecznie dziękuję:) Drugie tyle to moje odpowiedzi:). Najwięcej komentarzy ostatnio napisali: Maria Nowicka, Tomek, grazyna, Annette;), kalipso, Sowiarnia, DIMI, Katarzyna, ewa2, Mika, Hana i Mnemosyne. Przy okazji piękne podziękowania składam tym wszystkim, którzy zaglądają tu często lub od czasu do czasu, zostawiając dobre myśli.
Osobiście poznałam już: Brujitę, Elaję, Gosiankę, Gosię z L., Grażynę, Kalipso, Kasię, Kretowatą, Marię, Mikę i Mnemosyne. Oprócz tego niektórych członków rodzin, bliskich i znajomych - w sumie naliczyłam 35 osób, które spotkałam dzięki blogowaniu:) Wszystkim, którzy mieli ochotę spotkać się ze mną w rzeczywistości, a nawet mnie gościć kilka dni u siebie, składam ogromne podziękowania:) To jest po prostu niesamowite:))) Potęga internetu i wiara w człowieka:))) Ostatnio miałam przesympatyczne zdarzenie pod Tatrami. Otóż podczas spaceru z Tropikiem zagadnęła mnie na ulicy pani z pieskiem, mającym nieproporcjonalnie duże i śmieszne uszy. Okazało się, że była to Maja z Usią, która po Tropiku poznała, że osoba, "ciągnięta" na smyczy, pewnie jest z Kurnika:))))
Dziękuję też moim Bliskim, którzy, mając mnie na co dzień, poświęcają swój czas, aby zajrzeć i tu:) Wśród nich są dwie osoby, prowadzące bloga. Do T. dołączyła A., którą z trudem (ale jednak:) udało mi się do tego namówić:)

46 komentarzy:

  1. 300 postów - piękny wynik. Teraz czekamy na 3000. Widoki z Tatr cudowne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rany, 3000 - to ile to lat musi upłynąć?:)
      Też mi się te widoki z Tatr podobają:)

      Usuń
  2. No to zdrówko szampanem z okazji trzech setek ! I dalszych, równie ciekawych wpisów życzę :) Krokusy są cudne. Ooo, dwa białe złapałaś w kadr :) Rarytasy w tem fiuletowym morzu !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, z szampanem:) Dziękuję:) Te białe krokusy wyglądały bardzo niepoważnie na tle fioletowego morza:)

      Usuń
  3. Gratuluję okrągłej liczby wpisów. Piękne zdjęcia krokusów, zwłaszcza tych przysypanych śniegiem. Mówi się "szewc bez butów chodzi", mam blisko a na krokusy nie mogę się wybrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję za gratulacje i zachwyt nad krokusami:) Może w ten weekend zobaczysz - na pewno jeszcze będą:)

      Usuń
  4. Tez gratuluje i ciesze sie, ze poznalam Cie osobiscie...a teraz juz przesylam pozdrowienia spod samiuskich Gor Skalistych...Boze! jakie piekne sa Tatry w krokusach i widze ,ze znalazlam okazy nie tylko fioletowe ale tez i biale...caluje Cie mocno Artenko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynka, jak podróż i w ogóle?? Ściskam moocno!

      Usuń
    2. Podroz byla w porzadku...a tutaj jest wiadomo jak....ale stawiamy czola bo coz inaczej mozna robic...caluje Cie mocno spode innych gor...

      Usuń
    3. Grażyna dużo ciepłych myśli przesyłam ,aby to stawianie czoła lżejszym było .

      Usuń
    4. Dziekuje Mario! stawiamy czola razem z bratem...zawsze to w dwojke lepiej.

      Usuń
    5. Grażyno, bardzo dziękuję za pozdrowienia spod Gór Skalistych:) Szkoda, że w takich okolicznościach przyszło Ci je oglądać. Pozdrawiam Ciebie i całą Rodzinę.

      Usuń
  5. No to faktycznie kapryśna ta pogoda, nie ma co :)
    Gratuluję takiej pokaźnej ilości postów i... mam nadzieję, że też kiedyś dołączę do listy osób poznanych osobiście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeee, kwiecień:)
      Pięknie dziękuję za gratulacje:)) I zapraszam do Arianki:)

      Usuń
  6. Człowiek jak na razie nie nauczył się sterować pogodą ,chociaż usiłuje już coś robić w tym kierunku , dlatego musimy z pokorą znosić kaprysy aury . Krokusy na zdjęciach też są piekne tylko inaczej ,te kropelki wygladają jak brylanty ,a te w sniegu jak zanurzone w śmietance :)))
    No i było ich na pewno znacznie,znacznie wiecej niż 300 , na dobrą wróżbę dla Twojego bloga . My razem z Tobą dotrawamy do przyszłorocznych krokusów i wtedy uda Ci się nam pokazać je w całej rozkwitniętej krasie :)))
    Dziekuję ci za to że mogę Cię czytać i za te bardzo sympatyczne chwile spędzone razem w realu :))) I za Zakopane dziękuję ,gdyby nie Ty nie wiadomo czy w ogóle bym tam dotarła ,a jak bym dotarła to nie wiadomo kiedy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie opisujesz moje zdjęcia:) Dziękuję:) I mam nadzieję,ze dotrwamy do przyszłorocznych krokusów:) I że będę mogła tam pojechać i połazić wśród fioletowych łanów:)
      Bardzo mi miło, że tak Ci się ten wyjazd do Zakopanego podobał:)
      I pięknie dziękuję za.... podziękowania:))))

      Usuń
  7. O mamo ależ Ci zazdroszczę,marzę o takim widoku a nigdy nie dane było mi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci kiedyś, żeby to się zdarzyło. Dla takiego widoku warto tam pojechać:)

      Usuń
  8. Gratuluję 300 postów :)) I kolejnych życzę :)
    Widoczki z krokusami mnie poraziły, paskudy jedne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, paskudy:)))) Dziękuję za gratulacje i życzenia:)

      Usuń
  9. Arte, dziękuję ci bardzo za te piękne zdjęcia:))) Cieszę się, że chociaż tak mogę sobie na nie popatrzeć. Najśliczniejsze te pąki w śniegu:))
    Gratulacje z okazji 300 posta!!! Piję twoje zdrowie grzańcem i bardzo ci dziękuję za twoją wizytę i pomoc w wielu sprawach. Bardzo się cieszę, że się poznałyśmy dzięki Internetowi! Do następnego razu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te pąki w śniegu są takie "śmiszne" - niby to już wiosna, a jeszcze trzeba troszkę poczekać. A poza tym jaka to jest magia - słoneczko je roztula, a śnieg czy deszcz powoduje powtórne zamykanie kielichów:)
      Dziękuję za gratulacje:) Szkoda, że nie mogę Ci potowarzyszyć przy grzańcu, ale nadrobimy to jeszcze:)

      Usuń
    2. Na to liczę.... Masz gorące pozdrowienia od pani Marysi, wróciła już.

      Usuń
    3. :) Dziękuję za pozdrowienia:) Jak Jej ręka?

      Usuń
  10. Congratulations for your 300 posts !!Its always a pleasure reading and watching your beautiful pictures!Love all your crocus images!Amazing beauty!!Have a lovely week!
    Dimi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję za gratulacje i miłe słowa:))) I za zachwyt nad zdjęciami krokusów:)

      Usuń
  11. Cudne krokusy :)
    Gratulacje Artenko :) Trzysetny post :) Toz to dla mnie suma zawrotna przy mojej tworczosci blogowej :)
    Zycze Ci kolejnych pieknych postow, ktore daja mi ogromnie duzo radosci :)
    A sobie zycze, zeby Cie poznac w realu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo serdecznie dziękuję za gratulacje:) Nawet nie wiem, jak mi się udało tyle napisać:) Niech się spełnią Twoje życzenia - za które też dziękuję:)

      Usuń
  12. Ale pech!! Tyle dni czekać i to w kwietniu, a te w pąkach! Pogoda kapryśna jest, dobrze, że krokusy odporne. Na Mazurach kwitną cebulice, niebieskie łany, najczęściej przy starych cmentarzach, albo dawnych siedliskach.
    300 postów, dużo zdań, jeszcze więcej słów. Książka by już z tego wyszła:)) A może kiedyś wyjdzie? Buziaki Arteńko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, nie? Jak one mogły mi się postulać w pąki?:)
      A zdjęcia cebulic robisz?
      Książka?:) A kto by ją czytał?:)

      Usuń
  13. Cudowne fotografie. Dolina Chochołowska bez względu na pogodę absolutnie piękna! 300 wpisów! świetny wynik:) wszystkiego dobrego:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Prawie Ci się udało! No i fotki krokusów w śniegu bezcenne. I 300 postów gratuluję i tych znajomości - a co się odwlecze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawie:))) A tak liczyłam, że zobaczę Dolinę Chochołowską w całej okazałości. To nic, marzenie przede mną:)
      Dziękuję za gratulacje, a jeśli chodzi o znajomości - może w tym przysłowiu coś jednak jest prawdziwego?:)

      Usuń
  15. Dziękuję za miłe słowa! Pozdrawiamy Maja i Usia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mi było bardzo miło Was poznać:))))

      Usuń
  16. Arteńko, gratulacje:) Ja się ogromnie cieszę, że Cię poznałam i czekam na kolejne spotkanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za gratulacje:) Na pewno się znowu spotkamy - tyle rzeczy jest jeszcze do obgadania:)

      Usuń
  17. I krokusy przetrwają takie zaśnieżenie... twarde są, ale to pewnie dlatego, że góralskie. ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Przykro mi, że nie widziałaś olbrzymich krokusowych dywanów. Pogoda nie sprzyjała Ci :(. To bardzo miłe, że dzięki blogowi poznałaś osobiście tak wiele osób.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też przykro, ale była to już czwarta wyprawa w porze kwitnienia krokusów, miałam kiedyś przyjemność zobaczenia całej Polany Chochołowskiej w milionach kwiatów. Niesamowity widok:)
      Co do znajomości w świecie blogowo-realnym - też się cieszę:)))

      Usuń
  19. Nice photos! Wonderful flowers! Great trip!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję i za "nice", i za wonderful", i za "great":)

      Usuń
  20. Gratuluje tych 300 postow, ktore nigdy nie sa o niczym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję za gratulacje i miłe słowa:))) Wiele to dla mnie znaczy:)

      Usuń

Miło mi, że do mnie zaglądasz i że tracisz swój cenny czas, aby zostawić po sobie ślad.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...